Cyber Marian "Dziś tak bardziej"

Podejrzewam, że większość z Was kojarzy Cyber Mariana. Niewtajemniczonym krótko przybliżę jego postać. To polski youtuber, który stworzył między innymi Ukrytego Polskiego MEGA MIXU. Nie wiem, czy go słyszeliście. Jeśli nie - polecam, choć gwarantuję, że piosenki, w których odnaleziono ukryte polskie słowa, nigdy nie będą brzmiały tak samo. Mówię to z autopsji.

Co znajdziecie w tej publikacji? Przede wszystkim Cyber Mariana, człowieka, który nie pokazuje się bez okularów, wąsika i peruki. Mimo to odsłania przed czytelnikami swoje wnętrze. Możemy przekonać się o tym, jak wyglądało jego dzieciństwo, szkolne lata oraz dorosłe życie. I nie tylko. Nie chcę jednak zdradzić zbyt wiele. Wolałabym, żebyście dowiedzieli się pewnych rzeczy sami.

Do książek youtuberów podchodzę zawsze z obawą. Nie wiem, co w nich znajdę. Nieco boję się tego, że zostanę przytłoczona przez ego autorów. Podobnie było w tym przypadku. Bałam się tego, że szybko odłożę książkę na bok. Tak jednak się nie stało. Opowieść Cyber Mariana, choć przesiąknięta nim na wskroś, wciągnęła mnie i pochłonęłam ją w ciągu jednego wieczora. Autor podchodzi do siebie i otaczającego go świata z dystansem. I z humorem. Chociaż jest znany, woda sodowa nie uderzyła mu do głowy. Ja w każdym razie tego nie odczułam. To normalny człowiek, który ma rodzinę. Widać, że jest z nią zżyty. Niektórzy zarzucają mu nawet zbytnie wyeksponowanie obrączki w filmikach. A co on ma z nią zrobić? W rękawiczkach chodzić? Nie widzę niczego złego w tym, że facet nosi obrączkę po ślubie. Palca sobie przecież nie utnie.

Cyber Marian przytacza w swojej opowieści nie tylko wesołe sytuacje. Nie brakuje tu także trudnych chwil. Kiedy było źle, to śmiech pozwolił mu przetrwać. Niezwykle cenię sobie ludzi, którzy z podniesionym czołem i uśmiechem na ustach przyjmują przeciwności losu. To zdecydowanie trudniejsze niż poddanie się. Nawet nie myślałam, że Cyber Marian ma za sobą takie przejścia.

Ta książka jest niezwykła nie tylko dlatego, że została napisana przez znanego człowieka. Jak pewnie zauważyliście, patrząc na okładkę, wewnątrz publikacji znajdują się materiały, które można odczytać, używając specjalnej aplikacji na smartfonie. Co prawda autor niby przestrzega, żeby nie zapoznawać się z tymi dodatkami, bo niebo już nigdy nie będzie tak niebieskie jak przedtem, ale ja nie żałuję, że dowiedziałam się, co zawierają. Nie, nie zdradzę Wam tajemnicy, przekonajcie się o tym sami. 

Nie spodziewałam się, że to będzie tak dobra lektura. Cyber Marian nie tylko rozbawia czytelników, ale także daje im do myślenia. Pokazuje, w jaki sposób można poradzić sobie z przeciwnościami losu, które prędzej czy później pojawią się na naszej drodze. Dziś tak bardziej to publikacja, która zwraca uwagę na ważne sprawy. Posunę się nawet do stwierdzenia, że książka Cyber Mariana może uratować komuś życie.

Wiem, że Dziś tak bardziej nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu, jednak jeśli znacie tego youtubera i lubicie oglądać jego programy, myślę, że spokojnie możecie przeczytać tę książkę. Dzięki niej lepiej poznacie Cyber Mariana, człowieka, który wywołuje uśmiech na twarzach wielu Polaków. Potrzeba nam takich pozytywnych świrów jak on. Cieszę się, że mogłam go poznać. Lekcje życia, których mnie nauczył, na długo pozostaną w mojej pamięci.

Cyber Marian
Dziś tak bardziej
Wydawnictwo Insignis
Kraków 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Sztukater oraz Wydawnictwu Insignis.

Patrick Delaforce "Adolf Hitler. Nieznane sceny z życia"

Książki opowiadające o czasach II wojny światowej stanowią sporą część naszej biblioteki. Mąż jest pasjonatem tego okresu historycznego i właśnie ze względu na niego zdecydowałam się na lekturę publikacji Adolf Hitler. Nieznane sceny z życia. Co w niej znajdziecie?

Adolfa Hitlera, człowieka, jednego z największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości, poznajemy w dzieciństwie. Za pośrednictwem tej publikacji możemy zobaczyć, jak wyglądał jako małe dziecko. Przechodzimy wraz z nim przez szkolne lata, przyglądamy się próbom chóru, w którym śpiewał. Na tym nie koniec. Patrick Delaforce umieścił w książce także obrazy Hitlera. Trzeba przyznać, że miał on talent. Tego mu odmówić nie można. Środowisko artystyczne nie dało jednak Hitlerowi możliwości do rozwinięcia skrzydeł. Autor pokazuje nam, jak wyglądała droga Hitlera na szczyt władzy. Czy od samego początku miał tylu popleczników? Kto towarzyszył mu w najważniejszych chwilach życia? Jak zachowywał się, gdy dowiedział się, że nie uda mu się wygrać II wojny światowej? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tej publikacji.

Muszę przyznać, że sporo oczekiwałam od książki Patricka Delaforce'a. Liczyłam na to, że znajdę w niej sporo ciekawostek z życia Hitlera. Adolf Hitler. Nieznane sceny z życia niestety nie spełniły moich oczekiwań. Przeczytałam wiele książek o życiu tego zbrodniarza wojennego. Wśród nich znalazły się między innymi wspomnienia jego fotografa, które już kiedyś tu recenzowałam. Niektóre zdjęcia z publikacji Delaforce'a wykonał właśnie Heinrich Hoffmann. Myślę, że zdjęcia są największym atutem Adolfa Hitlera. Nieznanych scen z życia. Wiele z nich widziałam po raz pierwszy i choć mają wiele lat, ich jakość nadal nie budzi większego zastrzeżenia. To właśnie one przeniosły mnie do III Rzeszy. Co się zaś tyczy treści... Tu już pojawiają się schody. Jak wspomniałam, przeczytałam sporo publikacji o Hitlerze i dość trudno zaskoczyć mnie ciekawostkami dotyczącymi jego życia. Patrickowi Delaforce'owi się to niestety nie udało. Powielił znane mi już fakty, na przykład te dotyczące Geli, siostrzenicy Hitlera i jednocześnie jego domniemanej kochanki, która popełniła samobójstwo. Jakie miało to wpływ na późniejsze życie jej wujka? Jeśli jeszcze tego nie wiecie, możecie dowiedzieć się o tym z lektury tej książki.

Mam bardzo mieszane odczucia względem publikacji autorstwa Patricka Delaforce'a. Co prawda czytało się ją szybko, autor posługiwał się bowiem prostym językiem, ale w gruncie rzeczy nie dowiedziałam się z niej niczego nowego, choć bardzo na to liczyłam. Mam też zastrzeżenia odnośnie końcówki książki. O ile na początku wszystko składało się w zgrabną całość i to Hitler był głównym bohaterem, o tyle później pojawiło się tyle osób, że bardzo łatwo można było się pogubić. Mało tego, chronologia została nieco zaburzona. To nie ułatwiało lektury.

Sami zadecydujcie, czy chcecie przeczytać tę książkę. Nie będę nikogo specjalnie namawiała do sięgnięcia po nią. Nikomu też nie będę jej szczególnie odradzać. Znacie moje zdanie na temat Adolfa Hitlera. Nieznanych scen z życia. Może Wam akurat przypadnie do gustu bardziej niż mnie. Komu mogłabym sugerować lekturę? Myślę, że osobom, które nie wiedzą zbyt wiele na temat Hitlera, a chciałyby poszerzyć swoje horyzonty. Za sprawą Patricka Delaforce'a poznacie kilka ciekawostek z życia jednego z największych wojennych zbrodniarzy. Jeżeli jednak podobnie jak ja, przeczytaliście sporo publikacji na jego temat, odpuśćcie sobie raczej lekturę. Nie jestem pewna, czy cokolwiek będzie w stanie Was zaskoczyć.

Partick Delaforce
Adolf Hitler. Nieznane sceny z życia
Wydawnictwo Amber
Warszawa 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Sztukater oraz Wydawnictwu Amber.

Poniedziałki ze zbrodnią w tle: #79 Artur Górski "Po prostu zabijałem"

Pozwólcie, że opowiem wam o najnowszej książce Artura Górskiego, znanego z publikacji o Masie. Po prostu zabijałem to publikacja, która pokazuje, jak łatwo wkroczyć na drogę zbrodni i przyzwyczaić się do tego, co teoretycznie niewyobrażalne dla większości z nas: do zabijania. Ta spowiedź seryjnego mordercy nie jest listą jego ofiar. Nie jest też podręcznikiem zabijania – bohater tej wstrząsającej książki niechętnie wchodzi w szczegóły swoich zbrodni. Zresztą ktoś, kto pozbawił życia kilkadziesiąt osób nie jest w stanie odtworzyć, jak likwidował kolejne cele. Zabijał – jak twierdzi – by przetrwać, a nie po to, by czerpać chorą satysfakcję z zadawania cierpienia i zabijania. Niczym w grze komputerowej, eliminował przeszkodę i przechodził na następny poziom gry.

Kiedy czytam wyznania seryjnych morderców, czuję, jak jeżą mi się włosy na karku. Nie potrafię zrozumieć tego, jak jedna osoba może pozbawić życia drugą, potem trzecią, czwartą itd. Seryjny morderca, który opowiedział Górskiemu swoją historię, twierdzi, że zabijał, by przeżyć. Kiedy tylko w jego życiu pojawiało się zagrożenie – eliminował je. Dosłownie. Na pogrzebie swojej pierwszej ofiary był na tyle perfidny, że wziął udział w mszy jako lektor. Miał czelność, by spojrzeć jego ojcu w oczy. Nie podejrzewał jednak, że ktoś go zdemaskuje. Wtedy zaczął przemieszczać się z miejsca na miejsce, by szukać schronienia. Przekonajcie się sami, jaką drogę przebył i kogo przy okazji pozbawił życia.

Morderca opowiada o swoich zbrodniach w taki sposób, jakby mówił o tym, co jadł wczoraj na śniadanie. To przerażało mnie najbardziej. Przestępca nie miał łatwego życia. Ojczym źle go traktował, a matka przestała się nim interesować, gdyż wiedziała, że zdenerwuje to jej partnera. Czy mu współczułam? Nie powiedziałabym. Jego próby wyjaśniania motywów kompletnie do mnie nie trafiały.

Muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś innego po tej publikacji. Kojarzyłam autora z bardziej wyrazistych książek. Tej czegoś brakowało. Nie czułam żadnych emocji. Było mi jedynie żal ofiar. Nie zasłużyły na to, by ktokolwiek je zabił. Miały pecha, że znalazły się w nieodpowiednim czasie i w nieodpowiednim miejscu. Wielu z nich nikt nie odnalazł, według mordercy nawet ich nie szukano.

Książkę czyta się błyskawicznie. To lekka lektura, choć wolałabym, by było inaczej. Mam wrażenie, że autor nieco po łebkach potraktował historię tego seryjnego mordercy. Nie mówię, że miałby wystawić mu laurkę, nie o to chodzi, ale taki beznamiętny przekaz nie wyszedł opowieści na dobre. Książki o Masie były zdecydowanie lepsze, przepełnione emocjami. Przynajmniej w moim odczuciu. W tym przypadku miałam wrażenie, że słucham robota, który automatycznie mówi to, co mu kazano. Nie tego się po Arturze Górskim spodziewałam. To bardzo dobry autor.

Nie chcę, byście pomyśleli, że Po prostu zabijałem to niewarta uwagi publikacja. Nic z tych rzeczy. Nie żałuję spędzonego nad nią czasu. Poznałam seryjnego mordercę, który nie uważa, że zrobił coś złego. Ktoś był dla niego niemiły, stanowił zagrożenie – trzeba się go pozbyć i tyle. Sami zadecydujcie, czy chcecie zapoznać się z tą publikacją. Nie będę nikogo specjalnie do tego namawiała. Wiem, że to specyficzna książka i nie każdy będzie miał ochotę, by ją przeczytać, tym bardziej, że tematyka, jaką porusza, nie należy do najprostszych. 

Artur Górski
Po prostu zabijałem
Wydawnictwo Burda Książki
Warszawa 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Sztukater oraz Wydawnictwu Burda Książki.

Andrew Wilson "Alexander McQueen. Krew pod skórą"

11 lutego 2010 roku świat obiegła informacja o samobójczej śmierci projektanta mody, Alexandra McQueena. Za pośrednictwem Wydawnictwa Sine Qua Non możemy przekonać się, jakim człowiekiem był za życia.

Alexander był najmłodszy z sześciorga rodzeństwa. W domu nigdy nie było zbyt wiele pieniędzy. Jego dzieciństwo nie było łatwe. Chłopiec żył w świecie, który nie do końca go akceptował. Alexander od początku wiedział, że jest inny niż rówieśnicy i nie starał się tego specjalnie ukryć. Już w wieku sześciu lat odkrył, że jest homoseksualistą. McQueen od małego przejawiał krawiecki talent. Potrafił uszyć strój, nie wykonując wcześniej żadnego projektu. Andrew Wilson pokazuje czytelnikom, jak wyglądała jego droga na szczyt. Możemy także poznać osoby, które na tej drodze się pojawiły. Jaki wywarły wpływ na McQeena? Tego musicie przekonać się sami.

Trudno odmówić McQueenowi geniuszu. Nie wszyscy jednak potrafili w odpowiedni sposób odczytać to, co projektant chciał im powiedzieć poprzez swoje stroje. W życiu tego człowieka było sporo cierpienia. On nie przyjmował tego z pokorą. Swój sprzeciw wyrażał na wybiegu. Niektóre jego stroje budzą strach, ale wyrażają uczucia osoby, która je zaprojektowała. Podczas gdy wielu uważało McQueena za mizogina, ten chciał zwrócić uwagę innych na stosowaną wobec kobiet przemoc. Taki rodzaj sztuki zasługuje na uwagę, jednak najtrudniej go zrozumieć. Po lekturze tej książki w zupełnie inny sposób spojrzałam na McQueena.

Projektant nigdy nie był prostym we współżyciu człowiekiem. Zachowywał się tak, by przede wszystkim jemu było dobrze. Nie krył się ze swoją seksualnością, lubił o niej opowiadać. Nie był także fałszywie skromny. Lubił żyć na wysokim poziomie. Jednak ostatnie lata jego życia były szczególnie trudne. Narkotyki, depresja, brak zrozumienia u innych osób. Gwoździem do jego trumny okazała się śmierć matki, z którą był bardzo zżyty. Zawsze powtarzał, że najbardziej boi się tego, że ona odejdzie przed nim. Syn nie potrafił bez niej długo żyć. Odebrał sobie życie dziewięć dni po śmierci Joyce, zamykając tym samym pewien rozdział w historii mody. Nie ma bowiem takiego projektanta jak on.

Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, sięgając po tę publikację. McQueen był w końcu kontrowersyjną osobą i nie byłam pewna, w jaki sposób autor podejdzie do opisania jego życia. Zrobił to jednak w perfekcyjny sposób. Nie szukał tanich sensacji, na których mógł prosto zarobić. Za punkt honoru przyjął sobie opowiedzenie czytelnikom prawdziwej historii o nie zawsze docenianym artyście i wykonał swoje zadanie na medal. Porter McQueena, jaki przedstawił nam Andrew Wilson jest kompletny. Dzięki niemu poznałam wstydzącego się swoich krzywych zębów chłopca, który na moich oczach wyrósł na wizjonera mody. Człowieka, który nie bał się opowiedzieć innym o tym, co go boli za pośrednictwem projektowanych przez siebie strojów. Polecam nie tylko wielbicielom mody.

Andrew Wilson
Alexander McQueen. Krew pod skórą
Wydawnictwo Sine Qua Non
Kraków 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Wydawnictwu Sine Qua Non.

Nora Roberts "Obsesja"

Wokół książek Nory Roberts krążyłam od bardzo dawna. Nigdy jakoś nie mogłam przekonać się do tego, by je przeczytać. Uważałam, że to typowo babska lektura i nie znajdę w niej nic dla siebie. Po przeczytaniu Obsesji wiem, że nie miałam racji.

Poznajcie Naomi Carson. Dzieciństwo kobiety zostało przerwane przez brutalną zbrodnię, którą popełniła bliska jej osoba. Choć dojście do siebie po tym, co się stało, nie było proste, Naomi nie poddała się i oddała się bez reszty swojej największej pasji - fotografii. Dzięki pracy mogła podróżować i zarabiać. Teraz jednak postanowiła znaleźć dla siebie miejsce. Kupiła wymagający remontu stary dom na skarpie. Naomi poczuła, że tu zacznie wszystko od nowa. Nie przypuszczała jednak, że dopadną ją demony przeszłości. Ktoś odkrywa skrywaną przez nią tajemnicę i zaczyna szantażować kobietę. Kim okaże się jej prześladowca? Czy Naomi odnajdzie w końcu spokój?

Trudno mi jednoznacznie określić gatunek tej powieści. To pomieszanie thrillera z romansem. Przeważnie takie mieszanki nie wzbudzają we mnie większych emocji. Tym razem było zupełnie inaczej. Przepadłam od pierwszych stron. Zaczęło się dość mrocznie. Nie chcę zdradzać Wam szczegółów, ale w trakcie lektury czułam na ciele gęsią skórkę. To, do czego doszło w lesie, nie powinno wydarzyć się nigdy.

Nora Roberts przez całą powieść grała mi na nosie. Kiedy już myślałam, że thrillerowe wątki odeszły w niepamięć na rzecz romansu, dostawałam obuchem w głowę i po raz kolejny czułam ciarki na całym ciele. Takie mieszanki wybuchowe to ja czytać mogę. Nie do końca wiedziałam, jak dalej potoczy się akcja powieści i czyj trup za chwilę wypadnie z którejś ze stron.

Polubiłam główną bohaterkę i podziwiałam ją za siłę, jaką w sobie skrywała. Nie każdy na jej miejscu byłby w stanie pozbierać się po takim zadanym przez życie ciosie. Z zapartym tchem śledziłam jej losy i chciałam, by wszystko w końcu się poukładało. Kto jak kto, ale ona zasłużyła na szczęście.

Lektura tej książki zmusza czytelnika do tego, by zastanowił się, czy faktycznie zna bliską swojemu sercu osobę. Czy faktycznie możemy jej ufać. A co, jeśli okaże się ona potworem zdolnym do tego, by zniszczyć komuś życie? Czy będziemy potrafili wybaczyć jej to, co zrobiła? Przekonajcie się, jak w trudnej sytuacji zachowała się Naomi. Polecam.

Nora Roberts
Obsesja
Wydawnictwo Edipresse Książki
Warszawa 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Wydawnictwu Edipresse Książki.

Książkowe Oscary 2017

Kiedy prawie 2 lata temu stworzyłam Oscarowy Tag Książkowy, nie przypuszczałam, że będzie cieszył się taką popularnością. Wiele osób postanowiło wziąć udział w zabawie i podzielić się z innymi swoimi kandydatami do literackich Oscarów.

Już 26 lutego poznamy laureatów filmowych nagród. Co Wy na to, by tego samego dnia ogłosić książkowych zwycięzców? Plebiscyt na Książkowe Oscary niniejszym uważam za otwarty!

W zabawie może wziąć udział każdy, bez względu na to, czy ma bloga, czy nie. To nie ma najmniejszego znaczenia. Jeśli chcecie podzielić się swoimi faworytami, których pokochaliście w tamtym roku, możecie to zrobić pod tym wpisem. Jakie są zasady zabawy? Bardzo proste. Poniżej przedstawiam Wam kategorie, w których możecie oddać swój głos. Oryginalny Tag znajdziecie tu. Jeśli macie ochotę, by zrobić u siebie - proszę bardzo :)

Kategorie Książkowych Oscarów, które zostaną przyznane za 2016 rok

Nagroda Akademii Filmowej, czyli Oscar dla najlepszej książki wydanej w 2016 roku

Oscar dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, czyli Twój ulubiony główny bohater

Oscar dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, czyli Twoja ulubiona główna bohaterka

Oscar dla najlepszego aktora drugoplanowego, czyli Twój ulubiony drugoplanowy bohater

Oscar dla najlepszej aktorki drugoplanowej, czyli Twoja ulubiona drugoplanowa bohaterka

Oscar za najlepszy pełnometrażowy film animowany, czyli Wasza ulubiona powieść dla dzieci i młodzieży

Oscar za najlepszy montaż, czyli najlepiej wydana (pod względem graficznym) książka

Oscar za najlepsze kostiumy, czyli najlepsza powieść historyczna

Oscar za najlepszy scenariusz adaptowany, czyli Twoja ulubiona ekranizacja filmowa

Oscar za najlepszy scenariusz oryginalny, czyli książka wydana w 2016 roku, którą chętnie zobaczysz na dużym ekranie

Oscar za najlepsze zdjęcia, czyli książka, w której pojawiają się zdjęcia i ilustracje

Wasze typy zostawcie w komentarzu pod tym wpisem. Czekam na nie do 25 lutego. Im więcej osób weźmie udział w zabawie, tym lepiej :) Nie musicie przydzielać nagrody w każdej kategorii. Nagródźcie tych, którzy Waszym zdaniem zasługują na wyróżnienie.

Brian Jay Jones "George Lucas. Gwiezdne wojny i reszta życia"

Nie wiem jak Wy, ale ja najnowszą część Gwiezdnych wojen mam za sobą. Pozwólcie, że dziś opowiem Wam o człowieku, który je stworzył.

George Lucas był chłopcem z odstającymi uszami, który borykał się z problemami z ortografią. Postanowił jednak zająć się tworzeniem filmów. Nie było to proste. Nie przyjęto go z otwartymi ramionami po studiach. Wytwórnie nie rozumiały jego wizji kina. To jednak nie ostudziło zapału Lucasa, który niestrudzenie dążył do celu.

Ta publikacja pozwala nam zajrzeć nie tylko do biografii George'a Lucasa, ale również za kulisy jego produkcji filmowych. Praca z nim nie należała do najłatwiejszych. Miał swoją wizję i chciał, by została ona przez aktorów wcielona w życie. W publikacji pojawiło się wiele anegdot ze świata kinematografii. Dowiecie się z niej między innymi o tym, kto chciał zagrać Jar Jara Binksa, a także przekonacie się, w jakich filmach maczał palce reżyser. Nie samymi Gwiezdnymi wojnami w końcu żył Lucas.

Brian Jay Jones wykonał kawał dobrej roboty. Przekazał czytelnikom kompletną biografię George'a Lucasa. Opowiadając jego historię, cofa się do czasu przodków. Pokazuje, jak wpływ mieli na życie tego niezwykłego wizjonera. Autor w równej mierze skupia się na życiu osobistym oraz zawodowym Lucasa. Nie szuka tanich sensacji. Podchodzi do zadania z pełnym profesjonalizmem. Ta książka to prawdziwa biblia dla fanów reżysera. Jej czytanie zajmuje co prawda trochę czasu, ale Brian Jay Jones ma lekkie pióro i wciąga czytelnika w swoją opowieść już od samego początku. Posługuje się prostym i zrozumiałym dla każdego językiem, więc nawet ludzie, którzy nie mają zbyt wielkiego pojęcia na temat kina, będą w stanie się nią zachwycić.

To kawał dobrej lektury, która pozwala zajrzeć w głąb duszy reżysera i wizjonera. Po przeczytaniu tej książki zapewne w zupełnie inny sposób spojrzycie na wyreżyserowane przez Lucasa filmy. To najlepsza biografia tego człowieka, jaką możecie przeczytać. Jest rzeczowa, autentyczna i wypełniona po brzegi ciekawostkami ze świata kina i George'a Lucasa. Jeśli kochacie kino i znacie filmy tego reżysera, zapoznajcie się z tą książką. Nie będziecie żałowali swojego wyboru.

Brian Jay Jones
George Lucas. Gwiezdne wojny i reszta życia
Wydawnictwo Wielka Litera
Warszawa 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Księgarskiemu oraz Wydawnictwu Wielka Litera.
Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka