Agata Kołakowska "We dnie, w nocy"

Podobno kiedy kobieta mówi "nie", myśli "tak". Czy to prawda? Nie. Może i jesteśmy zmienne, ale nikt nie ma prawa nas tknąć, jeśli na to nie pozwolimy. Na to właśnie zwraca uwagę w swojej książce Agata Kołakowska.

Anna kiedyś miała wiele planów na przyszłość. Wszystko jednak się zmieniło. Wiedzie całkiem spokojne życie, ma męża, córkę i pracuje jako sekretarka. Miała być aktorką i podbijać deski teatrów. Jednak wydarzyło się coś, co zabiło w niej pewność siebie. Na zawsze porzuciła swoje młodzieńcze marzenia. Piotr ma żonę, dwie córki i całkiem niezłą pracę. Wydaje się, że poszczęściło mu się w życiu. Jest jednak coś, co nie daje mu spokoju. W młodości dopuścił się strasznego czynu, którego konsekwencji nigdy nie poniósł. Jednak o przeszłości nie da się zapomnieć. Prędzej czy później przypomina o sobie i to ze zdwojoną siłą.

Początkowo myślałam, że Annę i Piotra nic nie łączy. Pomyliłam się. Oboje skrywają mroczny sekret. Agata Kołakowska w niezwykle subtelny sposób opowiedziała o tych wydarzeniach. Pokazuje dramat nastolatki, która nie może liczyć na pomoc rodziców. Oni zamiast wspierać ją w tych trudnych chwilach, wstydzą się tego, co się stało i postanawiają z nią nie rozmawiać. Tak jest najłatwiej, prawda? Wystarczy udać, że problem nie istnieje, bo wtedy nie trzeba nic z nim robić. 

Genialnym posunięciem było wprowadzenie narracji z perspektywy trzech osób. Przemawiają tu Anna, Piotr i Anioł Stróż dziewczyny. Na początku myślałam, że taki zabieg wprowadzi tylko chaos. Myliłam się. To dało mi pełny obraz tej sytuacji.

Ta książka mną wstrząsnęła. Jestem kobietą i czytanie o tym, co przeżyła Anna, było dla mnie bardzo trudne. W pewnym momencie nie mogłam powstrzymać się od łez. Czytałam do tej pory 3 powieści tej autorki. Uważam, że We dnie, w nocy jest zdecydowanie najlepszą z nich. Agata Kołakowska nie ma nie tylko lekkie pióro. Podeszła do tematu bardzo dojrzale. To przemyślana powieść. Bohaterowie zapadają w pamięć, opowiedziana historia porusza i nie pozwala o sobie zapomnieć. Nie słyszałam do tej pory tak mocnego głosu w sprawie skrzywdzonych kobiet.

Po tę książkę powinni sięgnąć pełnoletni czytelnicy, przede wszystkim kobiety. Niech historia Anny stanie się dla nich ostrzeżeniem. Polecam.

Agata Kołakowska
We dnie, w nocy
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2015

Udostępnij ten post

5 komentarzy :

  1. Nie miałam styczności z prozą autorki, ale widzę, że wywołuje ogromne emocje, a nawet łzy. Muszę się w zdecydować na którąś z lektur, w końcu nazwisko zobowiązuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, nie masz wyjścia. Nazwisko zobowiązuje :)

      Usuń
  2. Książkę mam już na półce, tylko czasu brak, żeby zabrać się za jej czytanie. Ale jak tylko złapię ''większy oddech'' to postaram się nadrobić zaległości w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie sięgnę po tę książkę. Czytałam dwie inne powieści pani Kołakowskiej i bardzo mi się podobały. Historie wychodzące spod pióra tej autorki nie są takie "oczywiste", a ja to lubię.

    http://maw-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka na prawdę dobra, podobała mi się ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz. Wasze opinie są dla mnie bardzo ważne. Jeśli zostawicie mi swój adres to obiecuję, że Was odwiedzę :)

Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka