Poniedziałki ze zbrodnią w tle: #367 Cara Hunter "Kto mieszka za ścianą"

 

Ledwo żywe kobieta i dziecko zostają znalezione zamknięte w piwnicy. Nikt nie wie, kim są i skąd się tam wzięły. Kobieta nic nie mówi i nie ma żadnego raportu o zaginięciu, który pasowałby do ich profilu. Starszy człowiek, który jest właścicielem również twierdzi, że nigdy ich wcześniej nie widział. Mieszkańcy spokojnej dzielnicy Oksfordu są zszokowani tym, że coś takiego mogło się wydarzyć tuż pod ich nosem. Do śledztwa przystępuje detektyw Adam Fawley. Z czasem okazuje się, że każdy skrywa jakąś tajemnicę i nie ma niewinnych.

Macie też tak, że zaczynacie czasem czytanie cyklu od drugiego tomu? Ja właśnie tak zrobiłam. Nawet mi nie zadzwoniło, żeby sprawdzić tytuł wcześniejszej książki autorki, który jest wymieniony na okładce. Brawo ja. Jednak nie czułam się zagubiona w trakcie czytania, ale pierwszą część nadrobię z ciekawości. 

Nieco obawiałam się powtórki z "Pokoju", ale autorka w kilku kwestiach mnie zaskoczyła. Czy pozytywnie, przekonajcie się sami.

Tę książkę czytało się błyskawicznie, choć muszę przyznać, że bardziej podobała mi się, do momentu opuszczenia szpitala przez dziewczynę z piwnicy. Potem wszystko zaczęło być grubymi nićmi szyte. Zakończenie kompletnie do mnie nie przemówiło i uważam, że lepiej było skończyć tę książkę nieco wcześniej, bez tego epilogu. Dla mnie on trochę kładzie tę historię i niepotrzebnie ją udziwnia.

Bohaterowie do pewnego momentu byli dla mnie dobrze zarysowani. Musiałabym wejść w spoilery, żeby wyjaśnić, o co chodzi. Powiem tak - nie mam nic do policjantów i ich rodzin. Reszta była dla mnie przekombinowana. Zwłaszcza pod koniec książki.

To nie była zła książka, ale mam wrażenie, że autorka chciała za dobrze. Myślę, że kilka niedopowiedzeń byłoby lepszych niż to, co ostatecznie dostaliśmy. Plus za nawiązania do wspomnianego przeze mnie "Pokoju" i sprawy Fritzla. Poprawny thriller, nie rzuca na kolana, ale też nie odrzuca od siebie.

Udostępnij ten post

2 komentarze :

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz. Wasze opinie są dla mnie bardzo ważne. Jeśli zostawicie mi swój adres to obiecuję, że Was odwiedzę :)

Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka