Vincent, Jules, Sylvie oraz Sam pracują w jednej z najprężniej działających korporacji finansowych. Są ambitni i pozbawieni skrupułów. Ubijają miliardowe interesy i żyją w niedorzecznym luksusie. Jedyne, co ma dla nich znaczenie, to pieniądze. Ci ludzie zostają uwięzieni w windzie pełniącej funkcję escape roomu – wtedy sprawy przybierają dla nich fatalny obrót. Muszą odłożyć na bok biurowe niesnaski i wspólnie pracować nad rozwiązaniem, otwierającym drogę na wolność.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Bukowy Las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Bukowy Las. Pokaż wszystkie posty
Lucy Cooke "Cała prawda o zwierzętach. Zakochane hipopotamy, naćpane leniwce i inne dzikie historie"
Wiedzieliście o tym, że Rzymianie opisywali hipopotama jako ziejącego ogniem konia rzecznego, który pocił się krwią? A może zastanawialiście się kiedyś, czy żaden bóbr nie ucierpiał podczas obcinania drzewa? Tudzież słyszeliście o tym, co wspólnego mają ze sobą żaby i ciężarne kobiety? Lub próbowaliście sobie wyobrazić leniwca w innym miejscu niż na drzewie? W tej publikacji zoolog Lucy Cooke obnaża wiele mitów – że węgorze powstają z piasku, jaskółki hibernują pod wodą, a niedźwiedzice rodzą bezkształtne bryłki, z których potem wylizują kształt misia – dowodząc, że legendy, które tworzymy, ujawniają zdumiewająco wiele o nas samych.
Jennifer Niven "Podtrzymując wszechświat"
Oto co mogę powiedzieć o poczuciu straty: Z czasem wcale się nie zmniejsza. Po prostu człowiek w pewien sposób się do niego przyzwyczaja. Nigdy nie przestaniemy tęsknić za tymi,którzy odeszli. Jak na coś,czego już nie ma,uczucie to waży naprawdę sporo.
Libby to dziewczyna, która była nazwana „najgrubszą nastolatką w Ameryce”. Po śmierci mamy Libby zajadała smutki zamknięta w domu. Był tam z nią załamany ojciec, który zbyt późno zorientował się, co dzieje się z jego córką. Teraz dziewczyna wraca do szkoły i musi stawić czoła znajomym, którzy postrzegają ją przez pryzmat jej wagi. Jack to popularny i lubiany uczeń, który stara się nikomu nie rzucać w oczy. Nikt nie zna wielkiego sekretu Jacka: chłopak nie rozpoznaje twarzy, nawet rodzeni bracia i rodzice wyglądają dla niego jak obcy ludzie. Jack potrafi zaprojektować i zbudować niemal wszystko, ale nie jest w stanie zrozumieć, jak działają trybiki jego własnego mózgu. W końcu drogi Libby i Jacka przecinają się podczas okrutnej zabawy. Co z niej wyniknie?
Jennifer E. Smith "Odległość między tobą a mną"
Owen wraz z ojcem mieszka w suterenie. Lucy zaś na dwudziestym trzecim piętrze. Podczas fali upałów dochodzi do zatrzymania dostawy prądu. Wtedy bohaterowie poznają się po raz pierwszy. Miejscem ich spotkania jest winda, która utknęła między dziewiątym a dziesiątym piętrem. Czekając na ratunek, dwoje młodych ludzi zaczyna ze sobą rozmawiać. Los sprawia, że drogi Owena i Lucy się rozchodzą. Oni jednak nie potrafią o sobie zapomnieć. Nadal utrzymują ze sobą kontakt. Odległość między ludźmi mierzy się bowiem nie kilometrami, a emocjami, jakie rodzą się między nimi. Jak będzie wyglądała ich relacja?
Poniedziałki ze zbrodnią w tle: #97 Mariette Lindstein "Sekta z Wyspy Mgieł"
To miał być mrożący krew w żyłach thriller. Fenomen na miarę trylogii Millenium. Nie dałam się nabrać na mocne słowa na okładce i postanowiłam na własnej skórze przekonać się, na ile w tym wszystkim jest prawdy. Przekonajcie się, jakie wrażenia zrobiła na mnie Sekta z Wyspy Mgieł.
Emily Baar "Jedyne wspomnienie Flory Banks"
Flora Banks ma 17 lat i cierpi na amnezję następczą. Miała 10 lat, gdy w jej głowie wykryto nowotwór. Udało się go usunąć, jednak wraz z guzem zniknęła część jej pamięci. Pamięta to, co działo się zanim zachorowała, ale nie może zapamiętać niczego nowego. Wspomnienia pozostają w jej głowie przez kilka godzin i gdyby nie to, że wszystko zapisuje na karteczkach i ręce, nie pamiętałaby nic. Pewnego dnia całuje się z chłopakiem i udaje jej się o tym nie zapomnieć. Niestety Drake wyjeżdża do Arktyki i szanse na to, że ponownie go spotka, są niewielkie. Flora postanawia wyruszyć w podróż, by go odnaleźć. Czy uda jej się dotrzeć na miejsce? Jak poradzi sobie w nieznanym miejscu?
Michael D'Antonio "Donald Trump. Człowiek sukcesu"
Moi drodzy, stało się. Ameryka ma nowego prezydenta. Baracka Obamę zastąpił Donald Trump. Gdyby ktokolwiek parę lat temu powiedział mi, że to właśnie on będzie 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych będzie właśnie ten człowiek, nie uwierzyłabym. Myślałam, że to Hilary Clinton wygra wybory, a jednak niespodzianka. Co na jego temat mówi Michael D'Antonio?
Donald Trump urodził się jako czwarte dziecko państwa Trumpów. Miał dwie starsze siostry, starszego i młodszego brata. Był dość niesfornym uczniem, miał 13 lat, gdy usunięto go ze szkoły i przeniesiono do szkoły wojskowej New York Military Academy, gdzie uzyskał wykształcenie podstawowe i średnie. O przebiegu dalszej edukacji oraz jego inwestycjach możecie przeczytać w napisanej przez Michaela D'Antonio biografii nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Streszczanie jego życiorysu nieco mija się z celem, bo skoro wszystko Wam powiem, to nie będziecie chcieli przeczytać tej książki.
Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych jest kontrowersyjną postacią, tego zaprzeczyć się nie da. Michael D'Antonio na szczęście nie skupia się na ekscesach Trumpa i nie szuka taniej sensacji. O ile nawet sporo miejsca poświęcił pierwszemu małżeństwu prezydenta, o tyle drugie obeszło się bez większego echa. Ivana została prześwietlona przez autora, który pokazuje, że nie była ona wcale taka idealna. Co takiego miała za uszami? Sprawdźcie sami. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam o tym, co w publikacji ujawnił Michael D'Antonio. Nie to, że jakoś specjalnie interesowałam się jej biografią, ale nie myślałam, że ma dość mroczną przeszłość. O drugiej żonie dowiadujemy się niewiele. Trump zostawił dla Marli żonę, z którą rozstał się w atmosferze skandalu, był z nią jakiś czas, mają córkę, Żadnych rewelacji. Trzecia, czyli Melania, nie przechodzi jednak bez echa. W biografii Trumpa niewiele miejsca poświęcono jego dzieciom. Donald, Ivanka, Eric i Barron gdzieś tam w niej przemykają. Tiffany została zepchnięta na margines. Trochę kuło mnie to po oczach, ale nie uważam, że to jakiś wielki minus tej publikacji.
Książkę czyta się szybko. Autor ma lekkie pióro i wciąga w swoją opowieść o imperium Trumpów. Co przyniesie prezydentura Donalda? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale. Jedno jest pewne, 20 stycznia 2017 roku w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się nowa epoka. Czas pokaże, jaki wpływ będzie miała na historię tego kraju. Jestem ciekawa co wymyśli 45. prezydent USA, choć nieco obawiam się jego pomysłów.
Historię uzupełniają zdjęcia. Przedstawiają one Donalda Trumpa oraz bliskie mu osoby. Czytelnicy mogą przekonać się, jak wyglądają żony prezydenta oraz jego dzieci. Jedyne, czego żałuję to fakt, że tych fotografii jest tak niewiele.
Michael D'Antonio wykonał kawał dobrej roboty. Przygotował rzetelną biografię kontrowersyjnej osoby, która stała się prezydentem Stanów Zjednoczonych. Przeprowadził wiele rozmów, by zrobić to jak najlepiej. Stanął na wysokości zadania. Wiem, że nie wszyscy będą zainteresowani tą publikacją, ale mimo wszystko zachęcam do tego, by się z nią zapoznać. Po przeczytaniu tej książki w nieco inny sposób spojrzycie na Donalda Trumpa. Zrozumiecie jego niektóre zachowania. Nie twierdzę, że od razu go pokochacie, nic z tych rzeczy. Jeśli chcecie, przekonajcie się, w czym kryje się tajemnica sukcesu 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Myślę, że po publikację powinni sięgnąć przede wszystkim fani biografii osób związanych z polityką. Opowieść Michaela D'Antonio raczej ich nie zawiedzie.
Michael D'Antonio
Donald Trump. Człowiek sukcesu
Wydawnictwo Bukowy Las
Wrocław 2016
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Sztukater oraz Wydawnictwu Bukowy Las.
Kass Morgan "Misja 100"
Witajcie w piekle. Ziemia 300 lat temu została spustoszona przez kataklizm i nie nadaje się do życia. Ludzie osiedlili się w oddalonej od naszej planety stacji kosmicznej. Musieli przystosować się do specyficznych warunków życia. Jak pewnie się domyślacie, przestrzeń w tym miejscu jest ograniczona, więc zastosowano ściśle przestrzeganą kontrolę urodzeń. Mało tego, skazańcy nie mają prawa bytu i po usłyszeniu wyroku są straceni. Kanclerz postanawia wysłać setkę młodocianych przestępców na Ziemię, by przekonać się, czy można się już na niej osiedlić. Czy uda im się tam przeżyć? Co zastaną po przybyciu na opustoszałą planetę?
Kiedy przeczytałam na okładce o kontroli urodzeń, od razu z tyłu głowy zaświtała mi myśl, że taki sam motyw był w serialu Terra Nova. Wtedy w mojej głowie zapaliła się ostrzegawcza lampka. Obawiałam się, że będę się nudzić w trakcie lektury i wyczekująco sprawdzać, ile jeszcze stron pozostało mi do końca. Czy tak było? Na szczęście nie. Dałam się wciągnąć akcji. Pochłonęłam książkę w ciągu kilku godzin, nie potrafiłam odłożyć jej na półkę, musiałam dowiedzieć się, jak będą wyglądały losy bohaterów.
Zesłańcy nie mają pojęcia, co czeka ich po wylądowaniu na Ziemi. Jest to dla nich jednak możliwość, by zaznać wolności, którą im odebrano. Dobrze wiedzą, że w kolonii czeka ich tylko śmierć. Od dawna bowiem nie ułaskawiono nikogo. Nie wszyscy bohaterowie polecieli tam z przymusu. Na przykład Bellamy. On znalazł się na lądowniku, by nie opuścić młodszej siostry. Miałam wobec niego mieszane uczucia. Intrygował mnie, ale z drugiej strony jego zachowanie czasem mnie irytowało. Nie zawsze popierałam jego zachowanie. Miałam ochotę porządnie nim potrząsnąć i powiedzieć mu, żeby pozwolił siostrze żyć własnym życiem, bo z niańczenia jej nie wyniknie nic dobrego.
W miarę biegu akcji odkrywamy przeszłość bohaterów, o których na początku wiemy niewiele. Historię poznajemy z perspektywy czworga bohaterów: Clarke, Glass, Bellamy'ego i Wellsa. Tajemnice niektórych z nich były bardzo mroczne i bolesne. Kiedy przeczytałam o tym, co spotkało Glass, nie mogłam powstrzymać łez. Trudno było mi czytać jej wspomnienia. Wiele mnie to kosztowało.
Misję 100 połyka się niemal jednym tchem. Jest niewielka pod względem objętości, liczy sobie zaledwie 264 stron. Autorka ma lekkie pióro i nie odkrywa przed czytelnikami wszystkich kart od razu. Stopniowo odkrywamy kolejne tajemnice bohaterów i samej Ziemi. Nie brakuje tu konfliktów i rozdrapanych ran z przeszłości. Może historia nie jest specjalnie oryginalna, o czym już wspomniałam, ale wciąga. Z chęcią sięgnę po kontynuację, choć przyznam, że bałam się, że będę za stara na lekturę. Bohaterowie są w końcu młodsi ode mnie, a ja powoli przestaję nadążać za dzisiejszymi nastolatkami. Na szczęście z tymi, którzy pojawili się w książce, udało mi się nawiązać porozumienie. Chętnie poznam ich dalsze losy.
Z tego, co wiem, na podstawie książki powstał serial. Nie oglądałam go, więc nie mam pojęcia, jak ma się on do pierwowzoru. Znacie go może? Warto zabierać się za oglądanie?
Kass Morgan
Misja 100
Wydawnictwo Bukowy Las
Wrocław 2015
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)








przez
Blokotka