Sławomir Koper "Wielkie Księstwo Litewskie i Inflanty"


Sławomir Koper - autor ponad dwudziestu książek historycznych jest absolwentem Wydziału Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego. W swoim najnowszym przewodniku zaprasza czytelników na wyprawę po krajach, które dawno temu tworzyły Wielkie Księstwo Litewskie i Inflanty.
Autor oprowadza nas po tych ziemiach w niezwykły sposób. Robi to poprzez opowiedzenie historii ludzi, którzy tam mieszkali. Dokonuje tego w mistrzowski sposób i sprawia, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od lektury. Ja sama nie potrafiłam odłożyć jej na półkę, chociaż było już późno.
Uwielbiam książki, które obalają moją wiedzę na temat postaci, jakie wywarły ogromny wpływ na historię Polski i przy pomocy kilku zdań burzą ich idealny wizerunek. Pozwólcie, że z racji wykształcenia polonistycznego, skupię się na jednej z nich, mianowicie na Adamie Mickiewiczu. Każdy z nas uczył się w szkole o tym, że jego wielką miłością była Maryla Wereszczakówna. Jak dobrze wiecie, ta historia nie miała happy endu. Nasz wieszcz narodowy był biednym nauczycielem i nie stanowił odpowiedniej partii dla tej panienki. Musiał więc ustąpić miejsca Wawrzyńcowi Puttkamerowi, z którym to Maryla stanęła na ślubnym kobiercu. Wam też zapewne nauczyciele mówili, że miłość Mickiewicza i Wereszczakówny była czysta i nie było w niej niczego, o czym nie wypada wspomnieć uczniom na lekcjach języka polskiego. Prawie wszystko rozgrywało się drogą listowną, a kochankowie nie posunęli się do niczego, oprócz niewinnego dotyku ręki. Okazuje się, że wcale tak nie było. Co więcej, nasz wielki wieszcz narodowy nie był wcale świętoszkiem. Prawie spadłam z łóżka, gdy przeczytałam o tym, że lubił "wielokąty" oraz romansowanie z zamężnymi kobietami. Cały mój obraz patrona szkoły, do której chodziłam, legł w gruzach. Nawet na studiach polonistycznych nie przekazano nam takich informacji, choć byliśmy już dużymi dziećmi i karmienie nas bajkami nie było konieczne. Takich ciekawostek w tej książce jest więcej. Aż korci mnie, żeby Wam o jeszcze kilku opowiedzieć, ale wtedy ostudzę Wasz zapał do lektury, a nie to mam na celu. Wolę, żebyście sami mogli przeżyć szok w trakcie czytania tego przewodnika historycznego. Uwierzcie mi, pozycja autorstwa pana Sławomira Kopra niejednego nauczyciela języka polskiego przyprawiłaby o zawał. 
Autor książki snuje swoją opowieść w gawędziarskim stylu. Nie zasypuje nas ogromem informacji, tylko dawkuje je, przekazując to, co najważniejsze. Oprócz wiedzy historycznej na temat tych terenów, dzieli się z nami przeżyciami z podróży, wplatając w nie zabawne dialogi. Jego opisy miejsc oraz zabytków są bardzo realistyczne. Można odnieść wrażenie, że stoimy u boku pana Sławomira i wraz z nim podziwiamy piękno tych miejsc. Autor nie boi pisać się o rzeczach, jakie ukrywają przed nami nauczyciele w szkole, o czym mieliście okazję przekonać się przy okazji mojej opowieści o Mickiewiczu. Jedyną rzeczą, do jakiej mam zastrzeżenie, to jakość zdjęć. Były czarno-białe. Na niektórych z nich niewiele widać. Zobaczcie sami:


Gdyby były kolorowe, na pewno dodałyby książce więcej uroku. Trochę też brakowało map, żeby móc zobaczyć, o gdzie znajduje się miejsce, o jakim aktualnie mowa.
Komu mogę polecić tę książkę? Każdemu, nie tylko osobom interesującym się historią. Ci, którzy nie są z nią w zbyt dobrej komitywie, na pewno i dla siebie znajdą coś ciekawego. To piękna opowieść o poszukiwaniu polskości na terenach, które kilka wieków temu zamieszkiwały całe rzesze naszych rodaków. Myślę, że wszyscy powinni ją poznać.

Sławomir Koper
Wielkie Księstwo Litewskie i Inflanty
Wydawnictwo Bellona
Warszawa 2014

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję


oraz


Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Mam zamiar sięgnąć po coś autora ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, masz rację, kolorowe zdjęcia, piękne wydanie zawsze dodają uroku ;) często oceniam książkę po okładce i po takie zazwyczaj nie sięgam, ale kurczę, brzmi kusząco...

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię publikacje autora, więc na tę pewnie też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie sięgnę, nigdy nie interesowały mnie książki o takiej tematyce ;)

    http://recenzjemysterieux.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz. Wasze opinie są dla mnie bardzo ważne. Jeśli zostawicie mi swój adres to obiecuję, że Was odwiedzę :)

Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka