Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Feeria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Feeria. Pokaż wszystkie posty

Jon Prince "Zacznij, zanim będziesz gotowy"

 

Być może pragniesz w swoim życiu zmiany, ale wciąż zwlekasz z działaniem, czekając na moment, w którym „będziesz gotowy”. Tymczasem prawdziwy rozwój zaczyna się nie wtedy, gdy wszystko idealnie się układa, ale gdy odważymy się ruszyć w nieznane. Dzięki tej książce nauczysz się przełamywać mentalne blokady – od perfekcjonizmu, przez niezdecydowanie, aż po syndrom oszusta – które nie pozwalają ci sięgnąć po więcej.

Dowiesz się z niej, jak:

  • rozpocząć realizację pomysłu, nawet gdy brakuje ci wiedzy, planu czy zasobów,
  • stworzyć środowisko, które będzie cię wspierało w osiąganiu twoich celów,
  • zamieniać niepowodzenia w wartościowe lekcje, a nie dowody, że się „nie nadajesz”,
  • planować działanie bez czekania na „idealne warunki”,
  • opanować lęk przed oceną i wzmacniać pewność siebie,
  • wykształcić nawyk działania na przekór wewnętrznemu sabotażyście.

Iza Maliszewska "O czym kłamią myśli. Jak przerwać cykl destrukcyjnego myślenia"

 

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego czasem reagujesz w sposób, którego sama nie rozumiesz? Jak to się dzieje, że twoje emocje biorą górę nad racjonalnością, wpływając na zachowanie i podejmowane decyzje? Czy istnieje sposób, aby lepiej zrozumieć siebie i odnaleźć równowagę w szalonym tańcu życia?

Wybierz się wraz z autorką tej książki w niezapomnianą podróż, dzięki której:

• poznasz niezdrowe tendencje w myśleniu i częste błędy poznawcze, by móc je przezwyciężyć,

• zrozumiesz, czym są myśli automatyczne i ruminacje, by móc ograniczyć ich wpływ na własne życie,

• pokonasz bariery, które często niepotrzebnie same sobie narzucamy, i zaczniesz podejmować bardziej świadome decyzje,

• wykształcisz u siebie odporność psychiczną,

• odkryjesz uzdrawiającą moc wdzięczności,

• dowiesz się, jak dbać o swój dobrostan i skąd czerpać siłę.

Poniedziałki ze zbrodnią w tle: #585 Jack Rosewood, Rebecca Lo "Wielka księga seryjnych morderców. 150 profili"

 

Przekrojowa encyklopedia najokrutniejszych morderców w historii świata.

Nazywamy ich czasem wampirami i potworami, ale to nie mityczne bestie, tylko prawdziwi ludzie żyjący wśród nas. Dlatego wzbudzają w nas przerażenie, ale i fascynację…

W tym kompendium wiedzy na temat seryjnych morderców i morderczyń znajdziesz aż 150 zbrodniarzy – od tych najbardziej rozpoznawalnych, jak Ted Bundy, Jeffrey Dahmer czy Richard Ramirez, po mniej znanych z różnych zakątków świata.

Chrysta Bilton "Córka dawcy nasienia. Jak poznałam 35 swoich braci i sióstr"

 

Co dla ciebie znaczą słowa „normalna rodzina”? Jakąkolwiek przyjmiesz definicję – moja rodzina prawdopodobnie się w niej nie mieści.
Już samo bycie homoseksualną matką wystarczyłoby, żeby wypaść poza schemat, zwłaszcza w Ameryce lat osiemdziesiątych. A jeśli przyszła mama – która w dodatku balansuje między pragnieniem niezależności a uzależnieniami od kobiet, narkotyków i adrenaliny – znajduje sobie kandydata na ojca swoich dzieci w salonie fryzjerskim, robi się już zupełnie niestandardowo. Jakby tego było mało, wysportowany, przystojny i zamożny mężczyzna, który wydał się kobiecie idealnym materiałem na ojca jej dwóch córek, z czasem (wbrew złożonej obietnicy!) zostaje dawcą nasienia niemal na pełny etat.
Niektóre sekrety jednak tylko czekają na odpowiedni moment, by się ujawnić. Tak oto w wieku dwudziestu kilku lat autorka tej książki dowiedziała się nagle, że to, co stanowiło jej zdaniem problem jej rodziny, jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, a grupa jej braci i sióstr może liczyć dziesiątki osób…

Poniedziałki ze zbrodnią w tle: #530 John E. Douglas, Mark Olshaker "Gdy dzwoni morderca"


 Co kryje się w umyśle mordercy, który uprowadza niewinną dziewczynę spod jej domu? Dlaczego później wielokrotnie telefonuje do jej pogrążonej w żałobie rodziny? Czy popycha go do tego sadystyczne pragnienie podtrzymania relacji z ofiarą, narcystyczna potrzeba popisania się, a może podświadome pragnienie bycia powstrzymanym przed popełnieniem kolejnych morderstw…?

John Douglas – legendarny profiler kryminalny FBI, autor kultowej książki Jak powstaje morderca oraz innych bestsellerów „New York Timesa” – przedstawia kulisy wstrząsającej sprawy Larry’ego Gene’a Bella, jednego z najniebezpieczniejszych wielokrotnych morderców, z jakimi miał do czynienia.

Pokazuje sposób, w jaki nawet najdrobniejsze szczegóły – takie jak przejęzyczenia, tembr głosu czy dobór słów – pozwalały agentom odróżnić prawdę od kłamstw i przejrzeć psychikę sadysty. Autor prowadzi czytelnika przez śledztwo, w którym zastosowano ryzykowną metodę złapania psychopaty: siostra porwanej została wystawiona jako przynęta.

Poniedziałki ze zbrodnią w tle: #447 McSkyz "Morderca nigdy nie śpi. 10 prawdziwych i poruszających historii kryminalnych"

 

Wypad nad fińskie jezioro, który zakończył się tragicznie dla czworga nastolatków.

Tajemnicze zniknięcie dziewczynki sprzed supermarketu.

Zamordowanie trzyosobowej rodziny bez jakiegokolwiek powodu…

Zbiór dziesięciu wstrząsających historii true crime z różnych zakątków świata, które trafiały na pierwsze strony gazet.

Ta książka to nie tylko kronika spraw kryminalnych, z których część po dziś dzień pozostaje nierozwiązana. To przyprawiające o dreszcz przerażenia historie, opowiedziane przez kogoś, kto doskonale wie, jak oddać atmosferę zbrodni, i próbuje zrozumieć motywy.

Autor – youtuber, którego opowieści o prawdziwych zbrodniach fascynują prawie półtora miliona subskrybentów – odsłania przed nami dramatyczne szczegóły śledztw, przybliża sylwetki ofiar i oprawców i przytacza treść emocjonujących dyskusji podczas procesów.

Sue Black "Co mówią kości"

 

Sue Black, światowej sławy antropolożka sądowa, w swojej najnowszej książce opowiada czytelnikom o kościach człowieka  od czaszki aż po stopy. Badając kręgosłup, klatkę piersiową, ramiona i dłonie, można się bowiem dowiedzieć zaskakujących rzeczy, choćby tego, że ofiara zginęła w całkiem innych okolicznościach, niż się wszystkim wydaje… To, co jemy, co robimy, dokąd się przemieszczamy, zostawia ślady, a po naszej śmierci, do której przyczyniły się osoby trzecie, pozwala to rozwikłać zagadkę naszego zejścia z tego świata.

Poniedziałki ze zbrodnią w tle: #352 Sue Black "Co mówią zwłoki. Opowieści antropologa sądowego"

 

Co powiedzą innym twoje zwłoki, kiedy ciebie już nie będzie?

Sue Black jest profesorem anatomii i antropologii sądowej na Uniwersytecie w Dundee i od wielu lat spotyka się z tragicznymi przypadkami ludzkiej śmierci. Brała udział m.in. w wyjaśnianiu zagadek zbiorowych mordów w Kosowie, ustalaniu tożsamości setek tysięcy ludzi, którzy zginęli podczas tsunami w Tajlandii, i w największych śledztwach kryminalnych naszych czasów.

Ofiary morderstw, katastrof czy nieszczęśliwych wypadków nie mogą już same opowiedzieć, co im się przytrafiło. Ale ich zwłoki owszem. W zaciszu swojego laboratorium, podczas wielogodzinnej pracy, autorka wysłuchuje historii opowiadanych przez ludzkie szczątki i za pomocą nauki odkrywa ich historię.

Lauren Miller "Aplikacja"

Jestem z pokolenia, które pamięta jeszcze czasy bez telefonów komórkowych. Ludzie urodzeni po 2000 roku już tacy nie są. Oni od zawsze wychowywali się z tymi urządzeniami pod bokiem. Gdyby ktoś kazał im pożegnać się z telefonem na parę dni, to byłaby katastrofa. Jak wysyłaliby snapy i rozmawiali ze znajomymi?

Lauren Miller stworzyła przerażającą wizję świata, w którym życiem ludzi kierują urządzenia. Oni sami niewiele mają do powiedzenia. Mamy rok 2032. Aplikacja Lux całkowicie zdominowała swoich użytkowników. Podejmuje za nich decyzje. Wie więcej, niż można się po niej spodziewać. Brzmi przerażająco? To nie wszystko, czytajcie dalej. Przez nią ludzie przestają myśleć. W sumie po co mają to robić, skoro coś wykonuje tę czynność zamiast nich. Nie wszyscy godzą się z takim stanem rzeczy. Pojawiają się buntownicy, którzy nie chcą, by aplikacja decydowała o tym, jak będzie wyglądało ich życie. Czy uda im się przeskoczyć system?

Przyznam szczerze, że gdy patrzę na to, co dzieje się z dzisiejszą technologią, jestem przerażona. To wszystko nie idzie w dobrym kierunku. Urządzenia są programowane w taki sposób, by ich użytkownicy nie musieli za bardzo myśleć podczas użytkowania. Wizja, jaką stworzyła Lauren Miller jest bliższa rzeczywistości, niż może nam się wydawać.

Czytając książkę, miałam wrażenie, że jestem na nią za stara. Główna bohaterka to nastolatka i niekoniecznie rozumiałam wszystkie jej życiowe rozterki. Młodszym czytelnikom zachowanie Rory raczej nie będzie przeszkadzało. Ja jestem już konserwa. Cud, że mnie nikt nie oddał jeszcze do muzeum. Czy żałuję czasu spędzonego z Aplikacją w dłoni? Nie. Sporo się tu działo, choć początek nie wróżył takiej akcji bez trzymanki. Drugą część powieści przeczytałam, wiercąc się niemiłosiernie w fotelu i zagryzając z niepewności wargi. Chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, co też aplikacja Lux jeszcze w sobie kryje.

Autorka zaserwowała czytelnikom wybuchową mieszankę - thriller, powieść młodzieżową, dystopię i odrobinę fantasy. To połączenie było odpowiednio wyważone i wyszła z tego całkiem niezła powieść, która daje nieco do myślenia. Jesteście pewni, że technologia zmierza we właściwym kierunku? Ja niezbyt i boję się tego, co kiedyś nam przyniesie.

Nie przypominam sobie podobnej historii. Lauren Miller udało się stworzyć coś oryginalnego. Nie czytałam jeszcze o aplikacji, która decyduje o życiu użytkowników. Aplikacja na długo pozostanie w mojej pamięci. Polecam.

Lauren Miller
Aplikacja
Wydawnictwo Feeria Young
Łódź 2015

Robert Masello "Krzyż Romanowów"


Książki z historią w tle są moją, drugą po powieściach ze zbrodnią w tle, miłością. Wpływ na to miała moja starsza siostra, która z wykształcenia jest historykiem i od małego podsuwała mi taką tematykę do czytania. Chociaż moje serce należy do średniowiecza i do tego, co działo się na początku XX wieku podchodzę z dużą rezerwą, postanowiłam dać szansę tej książce. Zafascynował mnie jej opis. Zapraszam do podróży do carskiej Rosji, skąd przeniesiemy się na mroźne ziemie wyspy Świętego Piotra.
Pierwsza połowa XX wieku. Zdesperowana młoda kobieta wydostaje się na brzeg arktycznej wyspy. Z ojczyzny zabrała ze sobą niewiele: mroczny sekret i wysadzany szmaragdami krzyż. Sto lat później działania ludzi sprawiają, że te same tereny stają się kolebką mogącą raz na zawsze położyć kres ludzkości. Co takiego stało się na wyspie Świętego Piotra prawie wiek temu? Kim była tajemnicza kobieta? Jakie znaczenie ma krzyż, który ze sobą miała? Tego wszystkiego dowiecie się podczas lektury.
Każdy z nas uczył się na historii o tym, że ostatni car Rosji, Mikołaj II Romanow został zamordowany wraz z rodziną 17 lipca 1918 roku. Autor książki także opowiada tę historię. Wspomina również o powiązaniach Romanowów z Rasputinem. O nim zapewne też słyszeliście. Rzekomy mnich, faworyt żony cara Mikołaja, którego niezwykle trudno było zabić, gdy zaczął przeszkadzać monarchistom. Mastello i o tym wspomina. Jednak opowiedziana przez niego historia różni się od tego, co mówiono nam w szkole. Czym? Chciałabym powiedzieć, ale wtedy popsuję Wam niespodziankę. Mogę tylko powiedzieć, że zamach na carską rodzinę nie poszedł tak, jak planowano. Więcej zdradzić nie mogę.
Akcja książki dzieje się nie tylko w carskiej Rosji. Jednocześnie jesteśmy świadkami tego, co dzieje się na mroźnych terenach Arktyki. Ludzkości grozi zagłada. Zmiany klimatyczne spowodowały osunięcie się klifu i wyrzucenie do morza trumny skrywającej ciało osoby zmarłej na hiszpankę. Jest spora szansa, że wirus przetrwał i może się rozprzestrzenić, niosąc ze sobą krwawe żniwo. Pozostaje tylko pytanie: kto będzie szybszy: ludzie próbujący zdusić chorobę w zarodku czy śmiercionośny wirus rozwijający się w zastraszającym tempie?
Przyznam szczerze, że zdecydowanie bardziej podobały mi się fragmenty dotyczące carskiej Rosji niż to, co działo się pod koniec XX wieku. Tamten świat bardziej mnie oczarował, co nie znaczy, że w niedalekiej przeszłości się nudziłam. Tego nie mam na myśli. Po prostu moja miłość do historii wygrała z zagrożeniem epidemii.
Jeśli lubicie mroczne tajemnice ukryte w zakamarkach historii, jej alternatywne wersje oraz dreszczyk emocji - sięgnijcie po tę książkę, na pewno nie będziecie się z nią nudzić. I nie zrażajcie się tym, że ma prawie 600 stron. Przejdziecie przez nie zanim się obejrzycie :)

Robert Masello
Krzyż Romanowów
Wydawnictwo Feeria
Łódź 2013

Anna Witowska "Babskie fanaberie... czyli w cholerę z tym wszystkim!"


"Walizka była wypełniona po brzegi
przekonaniami i zwyczajami,
radościami i smutkami,
nawykami równiutko poukładanymi
pomiędzy historiami rodzinnymi,
paradygmatami powpychanymi pomiędzy tradycje."

Tę książkę pożyczyła mi koleżanka, mówiąc: "masz, przeczytaj, dostałam ją i nie wiem czy czytać, czy komuś opchnąć, a twoja recenzja prawdę mi powie". Dwa razy nie trzeba było mi powtarzać. Moje ego poczuło się mile połechtane, dumnie wyprężyłam pierś, podziękowałam za książkę i wzięłam się do lektury.
Podobno dużo czytelniczek po lekturze mówi, że tę książkę powinna przeczytać każda kobieta. Ja tak nie uważam. O ile pierwszy z 47 tekstów, jakie odmienią życie czytelniczek miał w sobie to coś, o tyle im dalej w las, tym gorzej. Miało być zabawnie, nie było. Spodziewałam się czegoś lepszego. To nie jest odkrywcza pozycja. Może i zmusza w niektórych miejscach do przemyśleń, ale na tym zasadniczo kończy się jej misja niesienia pomocy zagubionym kobietom. Pewnie moja dusza nie jest na tyle zbłąkana, żeby odnaleźć spokój po lekturze. Jest kilka tekstów, do których warto sięgnąć. Jednym z nich jest Walizka, jakiej fragment widnieje pod zdjęciem okładki. Niezbyt podobała mi się też poetycka forma narracji. Miałam wrażenie, że czytam tomik z wierszami, a nie poradnik mający powiedzieć co robić, żeby żyło się lepiej.
Babskie fanaberie czyta się bardzo szybko. Połknęłam je w przerwach między pakowaniem kartonów. Gdyby nie to, że koleżanka poprosiła mnie o lekturę, nie wiem czy sama bym do niej sięgnęła. Poradniki są raczej konikiem mojej siostry, Ja rzadko je czytam. Decyzję o tym, czy sięgniecie po książkę pani Witowskiej, pozostawiam Wam. Nikogo nie będę szczególnie zachęcać czy zniechęcać. Moje zdanie na jej temat znacie. Zostawiam więc Was z tym dylematem i wracam do pakowania kartonów :)

Anna Witowska
Babskie fanaberie... czyli w cholerę z tym wszystkim!
Wydawnictwo Feeria

Chiara Gamberale "Przez 10 minut"


"Czasami się przewracam, ale może, kto wie, właśnie wtedy biorę rozbieg"

Wyobraźcie sobie, że całe Wasze uporządkowane życie w jednej chwili rozpada się. Odchodzi ukochana osoba, tracicie pracę. Popadacie w depresję. Dzień ciągnie się za dniem, nic nie sprawia Wam przyjemności. Wszystko wydaje się bez sensu, nie macie motywacji, żeby wstać z łóżka. Nic przyjemnego, prawda? To jednak spotkało bohaterkę Przez 10 minut, Chiarę.
Jej mąż zostawił ją dla innej kobiety. Prowadzona przez nią rubryka w gazecie została zamknięta. Po kilku miesiącach życia w próżni, Chiara postanawia poszukać pomocy u specjalisty. Terapeutka, do której się udaje, poleca jej grę. Przez miesiąc codziennie ma robić coś, czego nigdy w życiu nie robiła. Ma na to przeznaczyć 10 minut. Kobieta początkowo podchodzi do tego sceptycznie. Z czasem jednak daje się wciągnąć w grę i zaczyna jej to sprawiać przyjemność. W formie dziennika opisuje swoje przygody z eksperymentem. Wspólnie z nią śledzimy zmiany w jej życiu i przechodzimy pewien etap, który jest potrzebny Chiarze, by ta mogła podjąć decyzję dotyczącą tego, jak będzie wyglądała jej przyszłość. Niektóre zmiany ją przerażają, wie jednak, że są konieczne, by móc pójść dalej. Co da jej terapia? Czy można zmienić siebie w ciągu 5 godzin w miesiącu? Na te wszystkie pytania odpowie Wam lektura, do której zachęcam, zwłaszcza w okresie, gdy ciągle sprzątamy, robimy zakupy i gotujemy. To miła odskocznia od codziennych spraw.
10 minut. Wydaje się, że to tak niewiele, ale jakby pomyśleć, co można codziennie przez tyle czasu robić, pojawia się problem. Czynności nie mogą się powtarzać. Pomysł zawarty w książce jest oryginalny. Nigdy wcześniej się z nim nie spotkałam. Przez 10 minut połyka się w ciągu jednego wieczora. Nie jest jednak tak, że to lektura, która wyparowuje z głowy zaraz po przeczytaniu. Zmusza nas do pewnych przemyśleń i zastanowienia się nad samym sobą.
Narracja momentami jest nieco chaotyczna. Oddaje wiernie odczucia Chiary, ale niektóre powtórzenia są męczące. Drażniła mnie przerysowana postać Gianpietra. Homoseksualista mówiący o wszystkich mężczyznach w rodzaju żeńskim i każący się nazywać "ciocią" zdecydowanie mnie od siebie odstrasza. Na szczęście nie było go zbyt wiele w książce.
Ciekawa jestem, czy podjęlibyście się gry w 10 minut. Ja postanowiłam, że spróbuję. Nawet podzielę się wrażeniami z pierwszego dnia. Co można zrobić nadzwyczajnego podczas mycia okien? Włączyłam laptopa, odpaliłam ścieżkę z soundtrackami ze Strażników galaktyki i nuciłam podczas pracy. Nie robiłam tego wcześniej. Nawet nie wiecie jak bardzo byłam zdziwiona, gdy zobaczyłam mojego sąsiada z dołu, który na balkonie tańczył z mopem w rytm Hooked on a feeling i do tego śpiewał, fałszując niemiłosiernie. Nie myślałam, że moje 10 minut może sprawić komuś tyle radości :)

Chiara Gamberale
Przez 10 minut
Wydawnictwo Feeria

Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka