Mariola Zaczyńska "Kobieta z Impetem"



"Rany boskie! Sceny jak z jakiejś meliny! W jej domu! W jej spokojnym wymarzonym wiejskim domu. W samotni, która miała być jej twierdzą. Azylem. Rajem.
Kącik wargi zaczął żyć własnym życiem. Drgał jak u królika, który zwęszył marchewkę."

Od czasu do czasu lubię sięgnąć po jakąś lekką lekturę, która nie będzie wymagała ode mnie zbytniego zaangażowania intelektualnego, dlatego bez wahania sięgnęłam po pozycję autorstwa Marioli Zaczyńskiej. Przeczytałam sporo opinii, według których zapewni mi ona dobrą rozrywkę na leniwe wieczory pod kocem. Nie zawiodłam się na znajomych po fachu. Zresztą, przekonajcie się sami.
Irena ma romans. I to nie z byle kim. Jej wybrankiem jest polityk, któremu wybaczono by zaprzepaszczenie państwowych pieniędzy, lecz jeśli na jaw wyszłyby jego miłostki, byłby przegrany na arenie politycznej. Dlatego kochankowie muszą ukrywać swój romans. Nie jest to łatwe, gdy w domu Ireny pojawiają się dorosłe dzieci, matka oraz przyjaciele z bagażem problemów życiowych niemożliwych do rozwiązania bez Irki. Jeszcze jakby tego wszystkiego było mało, na terenie posesji kobiety zostaje zabity młody mężczyzna. Śledztwo prowadzi Zuzanna Brodzik starająca się udowodnić swoim kolegom po fachu, że kobieta również może być dobrą policjantką. Czy uda jej się rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa? Jak potoczą się losy Ireny i jej bliskich? Tego wszystkiego dowiecie się podczas lektury. Ja nic więcej nie zdradzę.
Po raz pierwszy spotkałam się z twórczością pani Zaczyńskiej. Wcześniej nawet nie słyszałam o tym, że istnieje taka pisarka. I żałuję. Będę musiała nadrobić zaległości w czytaniu pozycji jej autorstwa. Nie spotkałam się wcześniej z książką, w której humor przeplata się ze zbrodnią. To połączenie bardzo przypadło mi do gustu. W jednej chwili śmiałam się do rozpuku, by za chwilę poczuć na rękach gęsią skórkę. W Kobiecie z Impetem występuje także wątek, z jakim nie spotkałam się wcześniej w polskiej literaturze, a podobno już nic oryginalnego się nie da napisać. Czytaliście kiedyś o przemycie zwierząt u któregoś z naszych rodzimych autorów? Ja nie. Za to należy się autorce ogromny plus.
Nie przepadam za humorem, który jest przerysowany i sprawia, że książka nabiera cech groteski. W tym przypadku wcale mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, chichotałam jak szalona i zwracałam na siebie uwagę w miejscach publicznych. Kilku czytających mi przez ramię ludzi widziało tytuł mojej lektury, więc mam nadzieję, że kiedyś po nią sięgną i wtedy to oni będą na siebie ściągać spojrzenia innych ludzi, gdy będą starali się stłumić śmiech.
Moją sympatię zaskarbiła sobie najbardziej Zuzanna. Nie potrafiłam nie pokochać pasjonatki bobu, która chciała wybudować dom z gliny, a do tego miała jaja, jakich pozazdrościć mógłby niejeden kolega z komisariatu. Nie spotkałam się nigdy z taką osobistością i niezmiernie cieszę się, że mogłam ją poznać. Mam nadzieję, że kiedyś znów się spotkamy.
Nie wiem, z jakich województw jesteście, ale pewnie spora część z Was cieszy się feriami lub z niecierpliwością odlicza do nich dni. Jeśli szukacie przyjemnej lektury na wieczory, zachęcam do sięgnięcia po Kobietę z Impetem. Na pewno nie będziecie się z nią nudzić.

Mariola Zaczyńska
Kobieta z Impetem
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2014

Udostępnij ten post

9 komentarzy :

  1. Raczej by mi ta książka nie przypadła do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sądzę, że to coś w sam raz dla mnie :) Obecnie męczę nieudany zakup i czekam chwili kiedy go skończę, także to byłby dobry rehab ;) poszukam w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie bardzo :) Ja uwielbiam chichotać w miejscach publicznych :) A o autorce nie słyszałam wcześniej ... błąd. Muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię, gdy można się pośmiać podczas lektury :) Może wpadnie mi ta książka kiedyś w ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie :) Jak będę miała okazję z pewnością sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam twórczości tej autorki, ale czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jestem jakaś dziwna, bo jakoś tak w ogóle nie pociągają mnie takie babskie książeczki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz. Wasze opinie są dla mnie bardzo ważne. Jeśli zostawicie mi swój adres to obiecuję, że Was odwiedzę :)

Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka