Przy okazji recenzji poprzedniej części tego tomu, wyraziłam życzenie, by kontynuacja była równie dobra. Czy tak było? Przekonajcie się sami.
Ta część rozpoczyna się od brzemiennego w skutki upadku. I to nie tylko moralnego. Głowa rodziny Bradfordów zakończyła swój żywot. Podobno było to samobójstwo, ale pewne fakty, które ujrzały światło dzienne, pozwalają myśleć, że ktoś pomógł mu odejść z tego świata. Podejrzanym może być każdy. Edward, najstarszy syn mężczyzn, miał z tatusiem na pieńku, więc automatycznie ściąga na siebie najwięcej uwagi. Nie pomaga mu to, że zatraca się w alkoholu. Lane rozwodzi się z żoną i próbuje ocalić rodzinny majątek. Gin ma wyjść za mąż za człowieka, który się nad nią znęca. Jednym słowem wszystko się sypie. Czy rodzina będzie w stanie się pozbierać?


przez
Blokotka