Znacznie łatwiej jest tkwić w swojej dołującej robocie i na nią narzekać. Znacznie łatwiej jest nie ruszać się z miejsca, nic nie ryzykować i zachowywać się tak, jakbyś nie mogła nic poradzić na to, co ci się przytrafia.
Lou próbuje poukładać swoje życie po tym, jak Will odszedł. Nie wychodzi jej to zbyt dobrze. Co prawda wyprowadziła się na swoje, pracuje, ale nie potrafi poradzić sobie z pustką, jaka pojawiła się po śmierci Willa. Snuje się bez większego celu. W każdym razie tak jest do momentu, gdy w jej drzwiach staje osoba, która wywróci życie Lou do góry nogami. O kim mowa? Przekonajcie się sami.


przez
Blokotka