Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Darda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Darda. Pokaż wszystkie posty

Stefan Darda "Nie zawiedź mnie, tato. Część pierwsza"

 

Po dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce w Rykowie, emerytowany funkcjonariusz Biura Spraw Wewnętrznych Policji, próbuje odnaleźć wewnętrzną równowagę w domu na wsi. Gdy pewnego dnia dowiaduje się o pogrzebie osoby z bliskiej rodziny, wie jedno – w najbliższym czasie może zapomnieć o spokoju. Zwłaszcza, że tuż po przyjeździe do położonych na Podlasiu Czemian, Zdzisław Mokryna zostaje podejrzany o związek z zabójstwem krewnej. Niebawem dochodzi do kolejnej śmierci.

Stefan Darda "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót"

W dniu, w którym Jakub Domaradzki opuszcza zakład karny, jego wujek, Olgierd Lang, znany przemyski fryzjer, popełnia samobójstwo. Mężczyzna nie może uwierzyć, że jego wuj dobrowolnie targnął się na własne życie, a tajemniczy list pożegnalny pozostawiony przez Langa tylko mnoży znaki zapytania. "Tropy prowadzą do najcenniejszego zabytku Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Czy tysiącletnia bizantyńska gemma określana mianem amuletu magicznego skrywa znane tylko nielicznym tajemnice? Czy w połączeniu ze swoją zaginioną bliźniaczką jest w stanie ożywić zmarły czas? Świadom niebezpieczeństwa, jakie zaczyna mu grozić, Domaradzki postanawia znaleźć odpowiedzi na te pytania".

Stefan Sarda "Opowiem ci mroczną historię"

Opowiem ci mroczną historię to pierwszy zbiór opowiadań autorstwa Stefana Dardy. Jego powieści przypadły mi do gustu i byłam ciekawa, jak będzie z krótszymi formami wypowiedzi. Jakie są moje wrażenia po lekturze?

Zbiór zawiera 9 opowiadań. Po pochlebnych recenzjach innych czytelników, byłam nastawiona na ciekawe literackie przeżycia. Musiałam obejść się smakiem. Opowiadania grozy autorstwa Stefana Dardy nie przestraszyły mnie. Żadne z nich nawet specjalnie nie przypadło mi do gustu. W trakcie lektury miałam wrażenie, że gdzieś już to czytałam. Nie znalazłam tu niczego oryginalnego, a na to liczyłam.

Książkę czyta się szybko, to fakt. Autor ma lekkie pióro. Posługuje się prostym językiem. Rozdziały są krótkie, więc czytelnik nie męczy się w trakcie lektury. Akcja opowiadań dzieje się w Polsce. Stefan Darda dość dobrze odwzorował w książce nasze realia. Pod tym względem nie mogę się do niczego przyczepić.

Miałam wrażenie, że jak na opowiadania grozy, język autora jest zbyt grzeczny. Nie chodzi mi o to, żeby Darda rzucał mięsem na prawo i lewo, ale brakowało mi w narracji i dialogach pazura. Było za spokojnie.

Czytelnicy mogą przekonać się, co zainspirowało autora do napisania poszczególnych opowiadań. Niektóre inspiracje mogą zaskoczyć.

Czy polecam ten zbiór opowiadań? Chciałabym, ale nie potrafię tego zrobić. Mnie rozczarował. Liczyłam na coś lepszego.

Stefan Darda
Opowiem ci mroczne historie
Wydawnictwo Videograf
Chorzów 2014

Stefan Darda "Zabij mnie, tato"

lubimyczytac.pl
Nazwisko autora kilka razy obijało mi się o uszy, jednak nigdy wcześniej nie miałam okazji, by zapoznać się z jego twórczością. Zabij mnie, tato to moje pierwsze spotkanie z nim. Jakie są moje wrażenia?

Trzynastoletnia Wiktoria wraz z dwoma młodszymi siostrami, Julią i Aleksandrą, wraca ze szkoły do domu. Po drodze spotyka znajomych, z którymi postanawia spędzić trochę czasu, więc dziewczynki idą dalej same. Nigdy jednak nie docierają na miejsce. Na pomoc zrozpaczonej rodzinie rusza emerytowany policjant, Zdzisław. Z nieoficjalnych źródeł dowiaduje się, że z więzienia został zwolniony psychopatyczny morderca. Ślad po nim urywa się i nikt nie wie, gdzie aktualnie przebywa. Wszystko wskazuje na to, że Julka i Ola mogły dostać się w jego ręce. Nękana wyrzutami sumienia Wiktoria nie potrafi sobie wybaczyć tego, że zostawiła siostry same. Czy uda się odnaleźć dziewczynki?

Przyznam, że na początku miałam problem z wczuciem się w klimat powieści. Akcja rozwijała się dość wolno, a jak wiecie, jestem czytelniczką, która lubi wciskające w fotel i mroczne opowieści. Żebym była w pełni usatysfakcjonowana, coś musi się dziać. Zaczęłam nieco obawiać się tego, że blurb z okładki nijak będzie się miał do treści książki. Myślałam, że obejdę się smakiem, jednak autor mnie zaskoczył. Akcja w końcu ruszyła z kopyta i nie mogłam narzekać na nudę.

Zainteresował mnie motyw "ustawy o bestiach", o której jakiś czas temu było dość głośno w mediach. Kojarzycie, o co chodzi? Jeśli nie, odsyłam do tego artykułu. Stefan Darda wplótł w swoją opowieść ten kontrowersyjny temat w bardzo zgrabny sposób. Nie chciał zrobić z tego taniej sensacji. Pokazał tylko, jak ta ustawa wygląda w rzeczywistości. Uświadamia, że nasze prawo pod tym względem jest dość dziurawe. To zjeżyło mi włosy na głowie. 

Z przerażeniem patrzyłam na to, co działo się z Wiktorią. Nie wyobrażam sobie tego, jak źle musiała się z tym wszystkim czuć. Była odpowiedzialna za siostry, zostawiła je i dziewczynki zaginęły. Miała na koncie kilka samobójczych prób. Jedna ze scen wyjaśni Wam, skąd wziął się tytuł książki. Ja tego nie zdradzę, ale mam nadzieję, że będziecie w takim samym szoku jak ja, gdy to przeczytacie.

Komu mogłabym polecić tę książkę? Fanom Stefana Dardy, to chyba rzecz jasna. Myślę, że ta historia spodoba się fanom thrillerów. To kawał dobrej opowieści. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, bo akcja na początku może się nieco dłużyć.

Stefan Darda
Zabij mnie, tato
Wydawnictwo Videograf
Chorzów 2015

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję Wydawnictwu Videograf.
Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka