Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amy Harmon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amy Harmon. Pokaż wszystkie posty

Amy Harmon "Słowo i miecz"

Zamilcz córko, a przeżyjesz.
Mała Lady Lark odziedziczyła po swojej matce Dar - potrafiła bowiem używać Słów, ale udawała niemowę. Tak przykazała jej matka. Tylko w ten sposób dziewczynka mogła przeżyć. Któregoś dnia tajemnica Lark wychodzi na jaw. O wszystkim dowiaduje się sam król. Lady Meshara, mama Lark, ginie od królewskiego miecza. Wydając ostatnie tchnienie, związuje losy córki z jej ojcem, Lordem Corvynem. Lark wyrasta na odludka. Jednak uważnie obserwuje to, co wokół niej się dzieje. Sytuacja w państwie robi się coraz bardziej napięta. Bezlitosne, skrzydlate Volgary mordowały wszystkich, szukając krwi i wysysając życie. W ciszy zamkniętej komnaty Lark urosła w siłę i zrozumiała, że nie może w nieskończoność ukrywać swoich mocy... 

Amy Harmon "Making faces"

Amy Harmon oczarowała mnie cyklem Prawo Mojżesza, o którym pisałam w zeszłym roku na moim blogu. Czas, bym zapoznała Was z jej kolejną książką.

Ambrose Young jest błyskotliwym i śmiałym młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nie zwraca większej uwagi na Fern Taylor, licealnej szarej myszki. Chłopak nie zauważył, że dziewczyna obdarzyła go uczuciem. Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose oraz czterech jego przyjaciół wyruszyli do Iraku. Z frontu wrócił tylko on, reszta zginęła. Mężczyzna został jednak ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta. Ta książka to historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać. Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?

Przedpremierowo! Amy Harmon "Pieśń Dawida"

Dawid walczył od dzieciństwa. Nie należał do grzecznych chłopców. Imprezował, nie liczył się z pieniędzmi, nadużywał alkoholu. Kiedy jego starsza siostra, Molly, zaginęła, obwiniał się o to. Kilkakrotnie próbował popełnić samobójstwo. W szpitalu psychiatrycznym, do którego w końcu trafił, poznał Mojżesza. To dzięki niemu wyszedł na prostą, choć początek ich znajomości nie należał do najłatwiejszych. Pewnego dnia w życiu Dawida pojawia się niewidoma Millie. To ona zawładnęła sercem mężczyzny i sprawiła, że poczuł się kochany i akceptowany. Jednak nagle zniknął bez słowa, nie mówiąc nikomu, dokąd się wybiera. 

Pieśń Dawida to nawiązuje do Prawa Mojżesza, więc jeśli nie czytaliście tej książki, powinniście nadrobić zaległości. W innym przypadku możecie czuć się nieco zagubieni. 

Akcja powieści dzieje się na dwóch płaszczyznach. Teraźniejszość łączy się z odtwarzaną z kaset magnetofonowych przeszłością. Tytułowego bohatera poznajemy za pomocą nagrań, które odsłuchuje Millie. Kobieta próbuje zrozumieć, dlaczego ukochany tak nagle zniknął z jej życia.

Amy Harmon serwuje czytelnikom prawdziwy rollercoaster emocji. Nie sposób podejść do Pieśni Dawida obojętnie. To lektura, która wzrusza i zmusza do refleksji. Opowiada także historie niezwykłej miłości i przyjaźni, jaka jest w stanie przetrwać każdą burzę. Zapada w pamięć.

Nie sposób porównywać ze sobą Pieśń Dawida i Prawo Mojżesza. W sumie nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po kontynuacji cyklu. Amy Harmon po raz kolejny pokazała, że potrafi stworzyć niezwykłą opowieść, która głęboko zapada w pamięć. Nie poszła na łatwiznę i nie powtórzyła schematów z pierwszej części. Pojawiają się tu co prawda znani z Prawa Mojżesza bohaterowie, lecz każdy z nich ma tym razem inne zadanie do wykonania. Jakie? Tego już musicie dowiedzieć się sami.

To nietuzinkowa książka. Nie ma drugiej takiej. Jeżeli szukacie historii o szukaniu swojego miejsca na ziemi, możecie rozejrzeć się za Pieśnią Dawida. Nie będziecie żałowali spędzonego nad nią czasu. Przeczytajcie tylko wcześniej Prawo Mojżesza.

Premiera książki odbędzie się 14 października 2016!

Amy Harmon
Pieśń Dawida
Wydawnictwo Helion
Gliwice 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Wydawnictwu Helion.

Amy Harmon "Prawo Mojżesza"

Nie każda historia musi mieć szczęśliwe zakończenie. Mojżesz otrzymał imię po biblijnym proroku. Matka narkomanka porzuciła go niedługo po urodzeniu w koszyku w pralni. Trafił do swojej prababci Gigi, która zapewniła mu dom. Mojżesz nie był zwykłym chłopcem. Rówieśnicy raczej unikali kontaktów z nim. Nikt nie chciał spędzać czasu z małomównym i rysującym dziwne rzeczy chłopakiem.

Georgia, dziewczyna z sąsiedztwa, postanowiła dać mu szansę. Chociaż czuła, że znajomość z nim może przynieść jej kłopoty, była tak zafascynowana Mojżeszem, że starała się spędzać z nim każdą chwilę. Chciała mu pomóc. Liczyła na to, że uda jej się wedrzeć do mrocznego świata chłopaka. On jednak nie chce dopuścić dziewczyny do siebie. Opycha ją, bo wie, że nie będzie przy nim bezpieczna.

Kompletnie nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tej książce. Już od samego początku wiedziałam, że historia nie będzie miała happy endu, poinformował mnie o tym na okładce wydawca. Po raz pierwszy spotkałam się z tego typu opowieścią. Mojżesz to był bohater, który z jednej strony wzbudzał lęk, a z drugiej fascynację. Był niejednoznaczny. Nie udało mi się go do końca rozpracować, co akurat zaliczam na plus. Nie lubię przewidywalnych postaci. Szybko się nimi nudzę i po jakimś czasie o nich zapominam. Mojżesz pozostanie w mojej pamięci na długo. Jego historia poruszyła mnie do głębi. Chociaż nie chciał mnie do siebie dopuścić, polubiłam go. Georgia była bardziej przewidywalna, co nie znaczy, że przypominała mi jakąkolwiek inną literacką bohaterkę. Stanowiła idealne dopełnienie Mojżesza.

Ta książka wzbudziła we mnie szereg emocji. Bardzo często popadałam przy niej w zadumę i zastanawiałam się, jak potoczyłoby się życie chłopaka, gdyby wychowywała go matka, a nie prababcia. Czy byłby obdarzony takim darem? Czy byłby lubiany przez rówieśników?

Prawo Mojżesza to historia niezwykła pod wieloma względami. Nie tylko ze względu na bohaterów. Mam tu na myśli również wątki paranormalne, które się tu pojawiają. Kiedy spotkałam się z nimi po raz pierwszy, nieco się przestraszyłam. Bałam się, że autorka nie będzie w stanie połączyć ze sobą dwóch światów. Ona jednak pokazała mi, że potrafi sobie w mistrzowski sposób poradzić z takim zadaniem.

Jestem oczarowana tą książką i chętnie kiedyś do niej wrócę. Komu ją polecam? Przede wszystkim młodym czytelnikom. Myślę, że oni najlepiej odnajdą się w świecie Georgii i Mojżesza. Będą w stanie się z nimi utożsamić. Polecam.

Amy Harmon
Prawo Mojżesza
Wydawnictwo Helion
Gliwice 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Wydawnictwu Helion.
Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka