Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Kuciel-Frydryszak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Kuciel-Frydryszak. Pokaż wszystkie posty

Joanna Kuciel-Frydryszak "Chłopki. Opowieść o naszych babkach"

 

Podczas, gdy Maryśki i Kaśki wyruszają do miast, by usługiwać w pańskich domach, na wsiach zostają ich siostry i matki: harujące od świtu do nocy gospodynie, folwarczne wyrobnice, mamki, dziewki pracujące w bogatszych gospodarstwach. Marzące o własnym łóżku, butach, szkole i o zostaniu panią. Modlące się o posag, byle „nie wyjść za dziada” i nie zostać wydane za morgi. Dzielące na czworo zapałki, by wyżywić rodzinę. Często analfabetki, bo „babom szkoły nie potrzeba”.

Nasze babki i prababki.

Joanna Kuciel-Frydryszak "Służące do wszystkiego"

Służące, kobiety z najniższego szczebla hierarchii służby domowej. Zatrudniane przez mieszczaństwo wiejskie dziewczęta zaczynały służbę mając często 15 lat. Pracowały całymi dniami, często za marne grosze. Najlepiej dla ich pracodawców było, by nie miały narzeczonych. Wtedy nie chciały czasu wolnego, a i nie trzeba było się obawiać o inne nieprzewidziane niemiłe niespodzianki. W galerii służących pojawiają się zarówno te, które zapisały się w historii: Anna Kaźmierczak, prababcia kanclerz Angeli Merkel, Teosia Pytkówna, żona Stanisława Wyspiańskiego, Aniela „Ciemna”, która wymyśliła końcówkę Ferdydurke, komunistka Etla Bomsztyk, jak i te bezimienne. 
Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka