Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura arabska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura arabska. Pokaż wszystkie posty

Eva Minge "Ubierałam arabskie księżniczki"

 

Modowe kulisy świata arabskiego.

Po sukcesach modowych w Mediolanie, Rzymie i Paryżu Eva Minge dostaje propozycję zorganizowania prywatnego pokazu dla księcia Zahira w Emiratach Arabskich. To oznacza zaproszenie do życia najbogatszych ludzi świata arabskiego i początek jednej z największych przygód w życiu projektantki.

„Ubierałam arabskie księżniczki” to kolejna opowieść – po „Grze w ludzi” i „Furtce do piekła” – ukazująca niewygodną prawdę o świecie haute couture, w którym prawdziwa sztuka miesza się z najpodlejszymi instynktami ludzkimi.

Jak wygląda świat mody w krajach arabskich? Czy istnieje granica luksusu? Dlaczego szejkowie interesują się pokazami mody? Dlaczego niektóre modelki tak szybko znikają z wybiegów?

Aleksandra Chrobak "Beduinki na Instagramie"

Kultura arabska nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Podczas gdy my, europejskie kobiety, możemy swobodnie się poruszać, pracować, robić prawo jazdy, uczyć się i ubierać tak, jak chcemy, kobiety ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich mają dość ograniczone możliwości.

Aleksandra Chrobak pozwala nam zajrzeć za kulisy świata, który ona sama zna od podszewki. Autorka jest absolwentką religioznawstwa i polonistyki oraz byłą studentką iranistyki z Krakowa, która kilka lat temu zamieszkała w Abu Zabi. Jej Beduinki na Instagramie są moim pierwszym spotkaniem z relacją Polki z krajów arabskich. Podziwiam autorkę za to, że zdecydowała się na jakiś czas zamieszkać w dość nieprzyjaznym dla kobiet miejscu.

Zjednoczone Emiraty Arabskie są krajem pełnym kontrastów. Tam w ciągu zaledwie kilku lat ludzie przenieśli się z namiotów do najwyższych budynków na świecie. Niektórzy wożą się drogimi brykami, podczas gdy reszta dojeżdża do pracy autobusami w nie najlepszym stanie. Najnowsze technologie łączą się z konserwatywną tradycją. Mężczyźni mają pełną swobodę we wszystkich kwestiach, kobiety zaś są im podporządkowane. Muszą prosić o zgodę na wyjście. Nie mogą odkryć za dużo ciała. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła żyć w ten sposób. Nawet markowe ciuchy, buty i torebki prosto od projektantów nie przemawiają do mnie. Co z tego, że ubrałabym szałową kieckę, skoro i tak musiałabym ją zakryć?

Autorka książki opisuje nie tylko codziennie życie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Pozwala czytelnikom poznać historię tego kraju od podszewki. Ma na jego temat sporą wiedzę. Słyszeliście kiedyś o Ojcu Założycielu Emiratów Arabskich? Jeśli nie, nie martwcie się, nie jesteście sami. Ja też zrobiłam duże oczy, gdy o nim przeczytałam. Mam na myśli pierwszego prezydenta tego kraju Zaida ibn Sultana an-Nahajana. Jego wizerunek na stałe wpisał się w kulturę Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego przywódcy, musicie przeczytać książkę.

Przyznam, że nieco inaczej wyobrażałam sobie tę publikację. Czy jestem rozczarowana? Nie powiedziałabym. Trochę mało tego Instagrama dla mnie było, ale w ogólnym rozrachunku dobrze oceniam tę książkę. Może liczba zawartych w niej zdjęć nie jest powalająca, lecz da się to przeżyć. To bez wątpienia kopalnia wiedzy dla wszystkich czytelników, którzy o Zjednoczonych Emiratach Arabskich wiedzą tylko tyle, że są gdzieś na mapie. Ewentualnie po raz pierwszy usłyszeli od nich ode mnie, ale w to raczej nie uwierzę.

Aleksandra Chrobak zdradza tajemnice tamtejszych obywateli związane z flirtowaniem i unikaniem pracy. Przyznam, że mieszkańcy Emiratów są pod tym względem bardzo pomysłowi. W końcu muszą sobie jakoś radzić. Co takiego robią? Na mnie nie patrzcie, odpowiedź znajdziecie w książce. Dowiecie się także tego, w jaki sposób młodzi ludzie radzą sobie z tradycją, która nieco zaczyna ich uwierać. Jak wyglądają wesela? Co ma na sobie panna młoda? Jak jest ubrany jej dom? Odpowiedzi na te pytania udzieli wam autorka Beduinek.

Dla kogo ta książka? Przede wszystkim dla miłośników podróży i osób zafascynowanych kulturą arabską. Myślę, że ci czytelnicy będą w pełni usatysfakcjonowani lekturą. Nie będę robić tu podziału na płeć potencjalnych odbiorców. Uważam, że zarówno panie, jak i panowie znajdą coś dla siebie w tej publikacji. Czyta się ją błyskawicznie i jest idealna na zbliżające się coraz dłuższe wieczory. Polecam.

Aleksandra Chrobak
Beduinki na Instagramie
Wydawnictwo Znak
Kraków 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Sztukater i Wydawnictwu Znak.

Khadija Al-Salami, Nada Al-Ahdal "Jedenastoletnia żona"

Nigdy nie zrozumiem wyznawców islamu, którzy zmuszają do ślubu ze starszymi mężczyznami małe dziewczynki. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego, że jestem mężatką od 15 lat i mam gromadkę dzieci.

Nada ma 11 lat. Do pewnego momentu wiodła normalne życie. Bawiła się z innymi dziećmi, chodziła do szkoły i pomagała matce w prowadzeniu domu. W końcu rodzice postanowili wydać ją za mąż. Dla Nady to koniec świata. Jej starsza siostra niemal odebrała sobie życie, gdy dowiedziała się o tym, że ma wziąć ślub. Dziewczynka wie, jak wygląda życie żon, które są katowane i gwałcone przez mężów. Nie chce dla siebie takiego losu. Postanawia uciec. Z pomocą wujka nagrywa film, który zostaje umieszczony na YouTube. Apel dziecka o pomoc nie pozostaje bez odzewu. Nadą zaczynają interesować się media i organizacje walczące o prawa człowieka.

Ta książka opowiada prawdziwą historię. To wołanie o pomoc małej dziewczynki, która wbrew swojej woli miała być wydana za mąż. Podziwiam Nadę za drzemiącą w niej siłę. Była dzieckiem, jednak postanowiła walczyć o swoją przyszłość. Nie chciała podzielić losu wielu innych kobiet.

Po lekturze czuję ogromny niedosyt. Książka jest dość cienka, ma zaledwie 176 stron. Daje do myślenia, owszem, ale czegoś jej brakuje. Miałam wrażenie, że wiele wątków jest potraktowanych po macoszemu. Wszystko dzieje się dość szybko. Nawet nie wiem, czy nie za szybko. 

Nada stała się znana dzięki swojemu filmowi. Nagrała go w słusznej wierze. Czy będzie w stanie cokolwiek zmienić? Chciałabym powiedzieć, że tak, ale nie umiem tego zrobić. Wydawanie małych dziewczynek za mąż zbyt głęboko jest zakorzenione w tej kulturze, by dało się je od tak wysłać do lamusa. Pewnie nie dożyję czasów, gdy to się zmieni, ale chciałabym, żeby w końcu tak się stało. Małe dziewczynki powinny chodzić do szkoły i bawić się ze znajomymi, a nie umierać w trakcie porodu.

Książkę czyta się szybko, więc jeśli chcecie poznać historię dziewczynki, która oszukała swoje przeznaczenie, możecie skusić się na lekturę. Może spełni Wasze oczekiwanie. Mnie nieco rozczarowała.

Wyznanie Nady możecie znaleźć tu.

Khadija Al-Salami, Nada Al-Adhal
Jedenastoletnia żona
Wydawnictwo Amber
Warszawa 2016

Jean Sasson "Córki księżniczki Sułtany"


Na początku mojej przygody z blogowaniem pisałam o Księżniczce, książce Jean Sasson. Jeśli nie pamiętacie tego wpisu, możecie go przeczytać tu. W poprzedniej części Sułtana wyszła za mąż i urodziła troje dzieci, Chłopca i dwie dziewczynki. Jej upór sprawił, że pozostała jedyną żoną swojego małżonka i nie musiała dzielić się nim z innymi kobietami.
W tej części poznajemy lepiej Mahę i Amani, córki Sułtany. Starsza z nich w żaden sposób nie jest w stanie odnaleźć się w rzeczywistości, w której przyszło jej żyć. Nie potrafi podporządkować się mężczyznom. To nieodrodne dziecko swojej matki. Inaczej sprawa ma się z młodszą dziewczynką, która zaczyna popadać w fanatyzm religijny. Bardzo martwi to Sułtanę. Próbuje ona wytłumaczyć córce, że źle interpretuje słowa ich proroka, jednak nie jest to takie proste. 
Podobnie jak poprzednia część, ta także porusza sprawy związane ze złym traktowaniem kobiet. Nie brakuje tu brutalnych opisów dotyczących dzieciobójstwa i okrucieństwa wobec nieletnich dziewcząt. Powtórzę to, co napisałam w październiku zeszłego roku: czytając tę książkę, cieszyłam się, że mieszkam w Polsce, a nie w Arabii Saudyjskiej. Nawet potencjalne bogactwo nie byłoby w stanie wynagrodzić mi upokorzenia, na które pewnie byłabym skazana tylko dlatego, że urodziłam się dziewczynką.
Sułtana i tym razem nie zawodzi. Z sarkazmem i humorem wytyka swoim współbraciom ich błędy. Pokazuje, że źle interpretują oni słowa proroka. Jest wierząca, ale zdaje sobie sprawę z tego, że w jej ojczyźnie kobiety są niesprawiedliwie traktowane. Gdyby było więcej takich bojowniczek jak ona, może coś by się tam zmieniło.
Nieco rozczarowała mnie postawa Amani, która po pielgrzymce do Mekki z wesołej dziewczynki stała się fanatyczką religijną. Byłam w szoku, że nie chciała iść drogą pokazaną jej przez matkę. Młodsza córka Sułtany pogodziła się z losem i nie próbowała walczyć o swoją pozycję w społeczeństwie. Wiedziała, że będzie musiała być posłuszna mężowi i nie widziała w tym nic złego. To spędzało Sułtanie sen z powiek. Trudno w sumie jej się dziwić.
Ucieszyło mnie jednak to, że pomimo upływu lat Karim, mąż głównej bohaterki, nadal darzył ją uczuciem i nie myślał o tym, by znaleźć nową żonę. To mu się naprawdę chwali. Niewielu jest w Arabii Saudyjskiej takich mężczyzn.
Córki księżniczki Sułtany to książka, która obnaża kulturę arabską i błędy, jakie popełniają wyznawcy islamu. Polecam ją wszystkim osobom interesującym się tym, co dzieje się w Arabii Saudyjskiej.

Jean Sasson
Córki księżniczki Sułtany
Wydawnictwo Albatros
Warszawa 2002

Jayne Amelia Larson "Woziłam arabskie księżniczki"


"Panowało milczenie, jakby ktoś krzyknął 'cisza na planie!'. Ale to nie był film. To działo się naprawdę."

Jayne Amelia Larson - niedoszła gwiazda Holywood z powodu kryzysu w branży zostaje luksusowym szoferem. Nie jest to może praca jej marzeń, ale przynajmniej kobieta ma stały dochód. Miejsce gwiazd w samochodzie Jayne zajmują pewnego dnia arabskie księżniczki. Zadanie, jakiego podjęła się kobieta nie jest wcale takie proste, jak mogłoby się wydawać. Musi być dyspozycyjna przez całą dobę. Jeśli zwolni się przed upływem siedmiu tygodni, nie dostanie wynagrodzenia.
Praca nie jest przyjemna. Nieziemsko bogate księżniczki są kapryśne, trzeba spełniać każdą ich zachciankę najlepiej już, teraz, zaraz i niekoniecznie dobrze traktują swoich pracowników.
Zastanawiacie się pewnie co takie arabskie księżniczki robią w Ameryce. Odpowiedź jest prosta - wszystko to, czego nie wolno im w Arabii Saudyjskiej. Noszą kuse stroje, wydają tysiące dolarów na zakupy, fundują sobie operacje plastyczne i wracają późną nocą do hotelu. W ich ojczyźnie takie rzeczy są niedozwolone.
Z książki opisującej prawdziwe wydarzenia możemy dowiedzieć się jak wygląda życie kobiet w Arabii Saudyjskiej, jak prezentują się relacje pracodawca-służący. To wszystko nie jest takie kolorowe. Praca na usługach rodziny książęcej wymaga wielu poświęceń i samozaparcia. Nie każdy wytrzyma panujące w niej warunki. Jayne wyznaje, że zrobiła to dla pieniędzy. Co jej to przyniosło? Dowiecie się tego po lekturze książki.
Przyznam, że spodziewałam się obszerniejszych opisów amerykańskich przygód arabskich księżniczek. Było tego zdecydowanie za mało, choć pojawiło się kilka ciekawostek, z którymi nie spotkałam się w żadnej książce o tej tematyce, a przeczytałam ich sporo. Nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z tym, co wyznawcy Allaha sądzą na temat Żydów. Dowiedziałam się też dlaczego kobiety nie noszą za granicą swojego tradycyjnego stroju.
Gdybym miała porównać Woziłam arabskie księżniczki z jakąś inną książką, mój wybór padłby na Diabeł ubiera się u Prady. Recenzowana przeze mnie pozycja jest jej amerykańsko-arabskim odpowiednikiem. Więcej tu mody niż faktów z Arabii Saudyjskiej. Jeśli komuś spodobała się książka autorstwa Lauren Weisberger, książka napisana przez Jayne Amelię Larson też przypadnie mu do gustu.

Jayne Amelia Larson
Woziłam arabskie księżniczki
Wydawnictwo Znak Literanova

Jean Sasson "Księżniczka"


"Jestem księżniczką w kraju, gdzie rządzą królowie"

Wartość dziecka narodzonego w Arabii Saudyjskiej mierzy się tym, czy posiada ono członka, czy nie, dlatego mężczyźni robią wszystko, by zapewnić sobie męskiego potomka. Narodziny córki nie zwiastują niczego dobrego. Trzeba jej pilnować, żeby żyła w czystości do ślubu i jeszcze trzeba za nią zapłacić przyszłemu mężowi. Miarą honoru mężczyzny jest sposób, w jaki prowadzą się spokrewnione i spowinowacone z nim kobiety. Jeśli potrafi im narzucić swoją wolę - jest szanowany. W innym przypadku okryje siebie i swoje nazwisko hańbą. O tym wszystkim pisze Jean Sasson, która spisała wspomnienia swojej przyjaciółki, córki nieziemsko bogatego potentata ropy naftowej mającej wszystko oprócz wolności.
Księżniczka Sułtana przedstawia historię swojej rodziny. Wprowadza nas do świata bogactw, w którym mężczyźni są królami życia, mogą sypiać z kim tylko mają ochotę, a kobiety służą do zaspakajania ich potrzeb i rodzenia dzieci. Nie wolno im choćby platonicznie się w kim zakochać. To oznaczałoby dla nich zamknięcie w czterech ścianach lub nawet śmierć.Narratorka bez ogródek zdradza nawet najmroczniejsze tajemnice swoich bliskich. Sułtana jest kobietą, która nie potrafi poddać się panującym w Arabii Saudyjskiej nakazom i prawom. Postanawia zawalczyć o to, by miała w życiu lepiej niż matka i starsze siostry. Wbrew obowiązującym zwyczajom poznaje przed ślubem swojego męża. Co więcej, po zawarciu związku małżeńskiego robi wszystko, by to mąż był jej posłuszny, nie na odwrót. Nie chce być tylko maszynką do rodzenia dzieci i narzędziem do zaspakajania żądzy małżonka. Ma zamiar aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym oraz mieć w domu coś do powiedzenia. Nie sposób nie pokochać tej niezwykle krnąbrnej księżniczki, która stara się iść przez życie z podniesionym czołem, choć zewsząd opluwają ją absurdy muzułmańskiego świata, gdzie przyszło jej żyć.
Czytając Księżniczkę cieszyłam się z tego, że urodziłam się w Polsce, a nie w Arabii Saudyjskiej. Też jestem buntowniczką i obawiam się, że za długo to bym sobie tam nie pożyła. Nie potrafiłabym się odnaleźć w świecie, gdzie moje życie zależałoby od tego, co postanowiłby mój ojciec czy starszy brat. Nie byłabym w stanie podporządkować się niesprawiedliwemu dla kobiet prawu.
Pojawienie się tej książki wywołało międzynarodowy skandal. Trudno się temu dziwić. Jak tu ze spokojem czytać o tym, że rodzice zezwalają na gwałcenie swoich małych córeczek i sprzedają je, bo nie są w stanie zapewnić im utrzymania?

Jean Sasson
Księżniczka
Wydawnictwo Albatros
Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka