W skali wszechświata jesteśmy jak robale, które żyją jeden dzień tylko po to, by przedłużyć gatunek. Większość z nas jedynie konsumuje, wydala, płodzi i umiera. Absolutnie nic nie ma sensu. Nawet miłość jest tylko chemicznym procesem zaprojektowanym przez ewolucję żeby wrobić nas w rozmnażanie. Ale czasem… bardzo rzadko, pojawiają się przebłyski światła, gdy wszystko przestaje być ważne, gdy możesz po prostu zatracić się w tym bez reszty i wreszcie przestać się bać.
Wiek XXIV. Ziemia umiera. Yggdrasil to statek, który zostaje wystrzelony w przestrzeń kosmiczną. Znajdujący się na nim ludzie mają zapewnić przetrwanie gatunku. Mija siedemset lat, Lilo i Rez, dwoje podrasowanych, nieśmiertelnych Ziemian, wraca na Ziemię. Muszą znaleźć Bibliotekę Snów, która zawiera wspomnienia ludzkości. Od powodzenia ich misji zależy ocalenie statku i jego pasażerów. Czy uda im się zdobyć to, po co przybyli?










przez
Blokotka