Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

Robert Jobson "Karol III. Biografia króla"

 

Książę Karol, Książę Walii, znany ze swoich kontrowersyjnych poglądów, długo pozostawał w cieniu swojej matki, Królowej Elżbiety II, najdłużej panującej i najstarszej w historii monarchini. Jego życie naznaczone było skandalem.

Znany królewski korespondent – Robert Jobson opisuje, jakim człowiekiem jest Karol III. Ukazuje jego słabości i mocne strony, przekonania i wartości. I co stoi za tym, kim jest dzisiaj.

Jak z jego perspektywy wyglądało małżeństwo z Księżną Dianą, czy konflikt z księciem Harrym i Meghan.

Robert Jobson "Catherine, księżna Walii"

 

Historia życia Kate Middleton wydaje się być współczesną bajką. Atrakcyjna i ambitna dziewczyna zakochuje się w bogatym księciu, który ma zostać królem. Aktualnie, gdy brytyjska monarchia przechodzi transformację, Catherine jest księżną Walii, a w przyszłości ma zostać królową.

Od czasu ślubu z księciem Williamem w 2011 roku Catherine zaskarbiła sobie sympatię mieszkańców Wielkiej Brytanii, Wspólnoty Narodów i całego świata. Wraz z mężem stworzyła najpopularniejszy duet królewskiej rodziny. Nie obyło się jednak bez sporej dawki komentarzy i skandali, zwłaszcza w związku z niedawnymi rewelacjami na temat relacji „Fab Four” z księciem Harrym i Meghan Markle, a także jej kłopotami ze zdrowiem.

Kai Bird, Martin J. Sherwin "Oppenheimer. Triumf i tragedia ojca bomby atomowej"

 

Po zrzuceniu przez Amerykanów bomby atomowej na Hiroszimę, Robert Oppenheimer okrzyknięty został najsłynniejszym naukowcem swego pokolenia. Dla wielu stał się także współczesnym ucieleśnieniem mitu o Prometeuszu, człowiekiem zmagającym się z konsekwencjami postępu naukowego, do którego przyłożył rękę.

Pierwsza połowa XX wieku była złotym okresem fizyki teoretycznej, jednak obserwując w praktyce konsekwencje własnych odkryć, Oppenheimer stanowczo sprzeciwił się dalszemu rozwojowi broni atomowej, w szczególności bomby wodorowej. Krytykował plany sił powietrznych dotyczące potencjalnego przeprowadzenia niewyobrażalnie niebezpiecznej dla ludzkości wojny nuklearnej.

Książka dogłębnie przedstawia życie i czasy Roberta Oppenheimera, ujawniając wiele zdumiewających i bezprecedensowych szczegółów, intryg i napięć. To portret genialnego i ambitnego, a zarazem złożonego i pełnego wad człowieka, który na zawsze zmienił świat.

Marek Rybarczyk "Elżbieta II. Ostatnia taka królowa"

 

Kiedy w 1952 roku jako młodziutka kobieta wstępowała na tron, dała umęczonym wojną Brytyjczykom iskierkę nadziei, że znów będą wielkim narodem. I rzeczywiście tak się stało. Tak narodził się mit Elżbiety II, dla której zawsze liczyła się przede wszystkim jej „Firma”, a życiową dewizą stały się słowa: „Nigdy się nie poddawaj!”.

Jak naprawdę wygląda życie królowej i jej monarchii? Co sprawia, że fascynuje nie tylko Brytyjczyków, a jej losy śledzi niemal cały świat? Co przez wszystkie lata jej panowania działo się za kulisami teatru Windsorów? Czym kieruje się w swoich decyzjach ostatnia prawdziwa monarchini Zachodu? Co ją motywuje? Czemu temat abdykacji jest dla niej tak trudny?

Walter Isaacson "Benjamin Franklin"

Benjamin Franklin był nie tylko jednym z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych, lecz również prawdziwym człowiekiem renesansu, który pod wieloma względami wyprzedził swój czas. Był genialnym naukowcem, wynalazcą, przedsiębiorcą, dyplomatą, pisarzem, strategiem i jednym z najwybitniejszych myślicieli politycznych w historii.
Osobowość tego skutecznego polityka i ciekawego świata twórcy inspiruje dzisiaj tak samo, jak dwa wieki temu. Jego historia uczy, jak prowadzić życie praktyczne, a jednocześnie uduchowione, jak osiągnąć osobisty sukces i służyć społeczeństwu.

Przedpremierowo! John Garth "Tolkien i pierwsza wojna światowa"

John Garth w swojej publikacji opowiada o tym, jak Tolkien w czasach swej młodości, gdy świat był pogrążony w wojennej zawierusze, zaczął tworzyć Śródziemie. Podczas walk Tolkien trafił do szpitala i to prawdopodobnie uratowało mu życie. Miał więcej szczęścia niż niektórzy jego przyjaciele. Po ich śmierci Tolkien realizował ich wspólne marzenie, tworząc epopeję dobra i zła.

Mark Langthorne, Matt Richards "Somebody to Love. Życie, śmierć i spuścizna Freddiego Mercury’ego"

Miałam zaledwie rok, gdy w wieku 45 lat zmarł Freddie Mercury. Miliony jego fanów były w szoku, gdy dzień wcześniej artysta wyjawił w oświadczeniu, że zdiagnozowano u niego AIDS. Nigdy wcześniej mężczyzna nie mówił o swojej chorobie i skrzętnie ukrywał ją przed całym światem. Autorzy pokazują w swojej publikacji jego drogę na szczyt, walkę z chorobą oraz przedstawiają historię AIDS.

Mariusz Sepioło "Himalaistki. Opowieść o kobietach, które pokonały każdy szczyt"

A ja zwyczajnie nie wiem, może po prostu jestem osobą bardzo wrażliwą na piękno, sztukę, przyrodę, na cierpienie? Jako mała dziewczynka stworzyłam sobie idealistyczny świat i myślę, że udaje mi się w nim cały czas żyć. To wszystko kwestia tego, co w nas. To, co mamy w sobie, widzimy na zewnątrz. Jeśli nosimy w sobie dużo bólu, to tak widzimy świat. Romantyzm jest w nas. Jeśli mamy go w sobie, to czujemy go także wokół siebie. Myślę, że ja widzę świat przez miłość. Mimo wszystko. Miłość zawsze zwyciężała, dawała mi nadzieję na lepsze jutro. Nigdy nie straciłam uczucia do gór. Nawet wtedy. Nawet po tamtym.
Himalaistki to opowieść o kobietach, które stworzyły legendę światowego himalaizmu. Nie wszystkie z nich szczęśliwie dotarły ze szczytu do domu. Kim były? Jak radziły sobie z męską dyskryminacją? Dlaczego rzucały wszystko, by jechać w góry i wspinać się na szczyt? Na te pytania odpowie Wam lektura tej książki.

Beata Kost "Kobiety ze Lwowa"

Romans kryły mury kamienicy Korniaktowskiej, ale wiadomości dość szybko się przez nie przesączyły - cały Lwów był zgorszony tym, że monarcha zadaje się z "mieszczańską dziewką". "Zaczarowała go wiedźma", orzeczono. Wątek "wiedźmy rzucającej urok na króla" pojawiał się w tej historii jak refren.
Jeśli chodzi o kobiety pochodzące ze Lwowa, nie mam na ich temat zbyt dużej wiedzy. Ta książka przypomina czytelnikom o paniach, które miały swój wkład w tworzenie historii tego miasta. Ludzie zapomnieli o swoich literatkach, przebrzmiała sława aktorek, poszły w niepamięć skandalizujące romanse femmes fatales, a praca kresowych siłaczek może budzić dziś politowanie. Poza nielicznymi wyjątkami nie są patronkami ulic, nie mają pomników ani tablic pamiątkowych. Ich codzienne sprawy, dorobek i osiągnięcia wciąż pozostają w cieniu. Chcecie je poznać?

C.W. Gortner "Marlena. Błękitny anioł w garniturze"

Zamierzałam zostać aktorką za wszelką cenę, choćby po to, żeby udowodnić jej, że się myliła.
- Aktorką - powiedziała - (...) córka szanowanego porucznika, który służył w cesarskich grenadierach. Ma występować na scenie.
- Papa był policjantem w Schonebergu - zauważyłam.
Oczy jej się zwęziły.
- Zamierzasz znieważać pamięć własnego ojca?
- Nie. Ale nie zamierzam też udawać, że osiągnął więcej niż w rzeczywistości (...). To moje życie. Niezależnie od tego, czy odniosę sukces, czy poniosę porażkę, muszę przeżyć je na własnych warunkach.
Maria Magdalena Dietrich, znana bardziej jako Marlena Dietrich, była niemiecką gwiazdą kina. Poznajemy ją w momencie, gdy miała 13 lat. Nic nie wskazywało na to, że w przyszłości jej nazwisko będzie na ustach ludzi z całego świata. Zostaje wysłana do Weimartu, by szkolić swój talent muzyczny. Z czasem jej kariera zaczyna nabierać tempa. Marlena porzuca muzykę i oddaje się aktorstwu. Kobieta rozpoczyna więc swoją podróż do Hollywood. Jak bardzo wyboista była jej droga do sławy? Przekonajcie się sami.

Tomasz Pospieszny "Radowa księżniczka. Historia Ireny Joliot-Curie"

Albert Einstein, wygłaszając mowę ku pamięci Marii, powiedział:
Pani Curie była bardzo szczęśliwa, widząc, że dzieło jej życia prowadzi dalej jej córka Irena Curie, która dorównuje swojej matce uzdolnieniami i twórczością naukową.I tak też było - życie wielkiej Marii Skłodowskiej-Curie zgasło w momencie, gdy świat rozpaliło odkrycie jej córki.
Irena Joliot-Curie była starszą córką Marii i Piotra Curie. Miała dziewięć lat, gdy zmarł jej ojciec. W wieku siedemnastu lat pojechała z matką na front I wojny światowej, gdzie pomagała w ratowaniu życia żołnierzy. W dorosłym życiu poszła w ślady rodziców. Wraz z mężem odkryła neutron i pierwszą cząstkę antymaterii - pozyton. Była o krok od przełomowego odkrycia rozszczepienia jądra atomowego. Została drugą kobietą, która otrzymała Nagrodę Nobla z dziedziny chemii. Doceniono ją za odkrycie sztucznej promieniotwórczości. Choć była uznana w środowisku naukowym, wiele osób nie wie o niej zbyt wiele. Tomasz Pospieszny postanowił więc przedstawić nam jej sylwetkę.

Kate Andersen Brower "Pierwsze damy Ameryki. Prawdziwe historie żon prezydentów"

Jakiś czas temu recenzowałam Rezydencję autorstwa Kate Andersen Brower. Jeśli nie czytaliście mojej opinii, możecie ją znaleźć tutaj. Po Pierwsze damy Ameryki sięgnęłam z ciekawości. Chciałam się przekonać, co autorka będzie miała mi do powiedzenia na temat żon prezydentów Stanów Zjednoczonych.

Jedyną pierwszą damą, która interesowała się polityką, była Hilary Clinton. Już podczas urzędowania swojego męża postanowiła dostać się do senatu. Jej plany pokrzyżował skandal seksualny z udziałem Billa Clintona. Pozostałe pierwsze damy skupiały się na pozapolitycznej działalności. Za sprawą autorki możemy je poznać. Dowiedzieć się, jakie sekrety skrywały, jakimi były matkami i żonami. 

Królewskie Piątki: #12 Lisa Rogak "Życie i czasy Stephena Kinga"

Wiem, dawno nie było u mnie Królewskich Piątków, ale powoli będę starała się nadrobić zaległości. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o nieautoryzowanej biografii Stephena Kinga. Pisarz nie rozumiał nigdy tego, jak ktoś mógł się interesować jego biografią, skoro był zwykłym facetem, który starał się spełnić swoje marzenia i według niego nie zrobił w życiu nic ciekawego. Lisa Rogak twierdziła jednak inaczej i postanowiła przybliżyć czytelnikom postać mistrza grozy. Chcecie przekonać się, co na jego temat napisała?

Robin Gerber "Barbie i Ruth"

Nigdy nie zapomnę dnia, w którym dostałam swoją pierwszą Lalkę Barbie. Miałam wtedy 7 lat i byłam najszczęśliwszą dziewczynką pod słońcem. Moja lalka miała piękne, długie włosy, niebieską sukienkę zakładaną na szyję i zielone buty. W dalszym ciągu ją mam. Jeśli doczekam się córki, przekażę ją w jej ręce. Mam tylko nadzieję, że włosy lalki to przetrzymają. Zastanawialiście się kiedyś kto stoi za powstaniem tej lalki? Pozwólcie, że opowiem wam historię jej „matki”.

Barbara Millicent Roberts została stworzona przez Ruth Handler. Kobieta była dziewiątym dzieckiem rodziców, którzy mieli polskie pochodzenie. Nie była przez nich wychowywana. Opiekę nad nią przejęła starsza siostra wraz z mężem. Ruth była kobietą sukcesu. Stworzyła lalkę dla swojej córki, gdy zauważyła, że ta dawała rolę dorosłym swoim papierowym lalkom. W tamtych czasach lalki przedstawiały niemowlęta, stąd zrodził się pomysł na ich „dorosłą” wersję. Książka Robin Gerber opisuje życie tej niezwykłej kobiety, która na zawsze zmieniła świat małych dziewczynek.

Michael D'Antonio "Donald Trump. Człowiek sukcesu"

Moi drodzy, stało się. Ameryka ma nowego prezydenta. Baracka Obamę zastąpił Donald Trump. Gdyby ktokolwiek parę lat temu powiedział mi, że to właśnie on będzie 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych będzie właśnie ten człowiek, nie uwierzyłabym. Myślałam, że to Hilary Clinton wygra wybory, a jednak niespodzianka. Co na jego temat mówi Michael D'Antonio?

Donald Trump urodził się jako czwarte dziecko państwa Trumpów. Miał dwie starsze siostry, starszego i młodszego brata. Był dość niesfornym uczniem, miał 13 lat, gdy usunięto go ze szkoły i przeniesiono do szkoły wojskowej New York Military Academy, gdzie uzyskał wykształcenie podstawowe i średnie. O przebiegu dalszej edukacji oraz jego inwestycjach możecie przeczytać w napisanej przez Michaela D'Antonio biografii nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Streszczanie jego życiorysu nieco mija się z celem, bo skoro wszystko Wam powiem, to nie będziecie chcieli przeczytać tej książki.

Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych jest kontrowersyjną postacią, tego zaprzeczyć się nie da. Michael D'Antonio na szczęście nie skupia się na ekscesach Trumpa i nie szuka taniej sensacji. O ile nawet sporo miejsca poświęcił pierwszemu małżeństwu prezydenta, o tyle drugie obeszło się bez większego echa. Ivana została prześwietlona przez autora, który pokazuje, że nie była ona wcale taka idealna. Co takiego miała za uszami? Sprawdźcie sami. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam o tym, co w publikacji ujawnił Michael D'Antonio. Nie to, że jakoś specjalnie interesowałam się jej biografią, ale nie myślałam, że ma dość mroczną przeszłość. O drugiej żonie dowiadujemy się niewiele. Trump zostawił dla Marli żonę, z którą rozstał się w atmosferze skandalu, był z nią jakiś czas, mają córkę, Żadnych rewelacji. Trzecia, czyli Melania, nie przechodzi jednak bez echa. W biografii Trumpa niewiele miejsca poświęcono jego dzieciom. Donald, Ivanka, Eric i Barron gdzieś tam w niej przemykają. Tiffany została zepchnięta na margines. Trochę kuło mnie to po oczach, ale nie uważam, że to jakiś wielki minus tej publikacji.

Książkę czyta się szybko. Autor ma lekkie pióro i wciąga w swoją opowieść o imperium Trumpów. Co przyniesie prezydentura Donalda? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale. Jedno jest pewne, 20 stycznia 2017 roku w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się nowa epoka. Czas pokaże, jaki wpływ będzie miała na historię tego kraju. Jestem ciekawa co wymyśli 45. prezydent USA, choć nieco obawiam się jego pomysłów.

Historię uzupełniają zdjęcia. Przedstawiają one Donalda Trumpa oraz bliskie mu osoby. Czytelnicy mogą przekonać się, jak wyglądają żony prezydenta oraz jego dzieci. Jedyne, czego żałuję to fakt, że tych fotografii jest tak niewiele.

Michael D'Antonio wykonał kawał dobrej roboty. Przygotował rzetelną biografię kontrowersyjnej osoby, która stała się prezydentem Stanów Zjednoczonych. Przeprowadził wiele rozmów, by zrobić to jak najlepiej. Stanął na wysokości zadania. Wiem, że nie wszyscy będą zainteresowani tą publikacją, ale mimo wszystko zachęcam do tego, by się z nią zapoznać. Po przeczytaniu tej książki w nieco inny sposób spojrzycie na Donalda Trumpa. Zrozumiecie jego niektóre zachowania. Nie twierdzę, że od razu go pokochacie, nic z tych rzeczy. Jeśli chcecie, przekonajcie się, w czym kryje się tajemnica sukcesu 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Myślę, że po publikację powinni sięgnąć przede wszystkim fani biografii osób związanych z polityką. Opowieść Michaela D'Antonio raczej ich nie zawiedzie.

Michael D'Antonio
Donald Trump. Człowiek sukcesu
Wydawnictwo Bukowy Las
Wrocław 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Sztukater oraz Wydawnictwu Bukowy Las.

Poniedziałki ze zbrodnią w tle: #79 Artur Górski "Po prostu zabijałem"

Pozwólcie, że opowiem wam o najnowszej książce Artura Górskiego, znanego z publikacji o Masie. Po prostu zabijałem to publikacja, która pokazuje, jak łatwo wkroczyć na drogę zbrodni i przyzwyczaić się do tego, co teoretycznie niewyobrażalne dla większości z nas: do zabijania. Ta spowiedź seryjnego mordercy nie jest listą jego ofiar. Nie jest też podręcznikiem zabijania – bohater tej wstrząsającej książki niechętnie wchodzi w szczegóły swoich zbrodni. Zresztą ktoś, kto pozbawił życia kilkadziesiąt osób nie jest w stanie odtworzyć, jak likwidował kolejne cele. Zabijał – jak twierdzi – by przetrwać, a nie po to, by czerpać chorą satysfakcję z zadawania cierpienia i zabijania. Niczym w grze komputerowej, eliminował przeszkodę i przechodził na następny poziom gry.

Kiedy czytam wyznania seryjnych morderców, czuję, jak jeżą mi się włosy na karku. Nie potrafię zrozumieć tego, jak jedna osoba może pozbawić życia drugą, potem trzecią, czwartą itd. Seryjny morderca, który opowiedział Górskiemu swoją historię, twierdzi, że zabijał, by przeżyć. Kiedy tylko w jego życiu pojawiało się zagrożenie – eliminował je. Dosłownie. Na pogrzebie swojej pierwszej ofiary był na tyle perfidny, że wziął udział w mszy jako lektor. Miał czelność, by spojrzeć jego ojcu w oczy. Nie podejrzewał jednak, że ktoś go zdemaskuje. Wtedy zaczął przemieszczać się z miejsca na miejsce, by szukać schronienia. Przekonajcie się sami, jaką drogę przebył i kogo przy okazji pozbawił życia.

Morderca opowiada o swoich zbrodniach w taki sposób, jakby mówił o tym, co jadł wczoraj na śniadanie. To przerażało mnie najbardziej. Przestępca nie miał łatwego życia. Ojczym źle go traktował, a matka przestała się nim interesować, gdyż wiedziała, że zdenerwuje to jej partnera. Czy mu współczułam? Nie powiedziałabym. Jego próby wyjaśniania motywów kompletnie do mnie nie trafiały.

Muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś innego po tej publikacji. Kojarzyłam autora z bardziej wyrazistych książek. Tej czegoś brakowało. Nie czułam żadnych emocji. Było mi jedynie żal ofiar. Nie zasłużyły na to, by ktokolwiek je zabił. Miały pecha, że znalazły się w nieodpowiednim czasie i w nieodpowiednim miejscu. Wielu z nich nikt nie odnalazł, według mordercy nawet ich nie szukano.

Książkę czyta się błyskawicznie. To lekka lektura, choć wolałabym, by było inaczej. Mam wrażenie, że autor nieco po łebkach potraktował historię tego seryjnego mordercy. Nie mówię, że miałby wystawić mu laurkę, nie o to chodzi, ale taki beznamiętny przekaz nie wyszedł opowieści na dobre. Książki o Masie były zdecydowanie lepsze, przepełnione emocjami. Przynajmniej w moim odczuciu. W tym przypadku miałam wrażenie, że słucham robota, który automatycznie mówi to, co mu kazano. Nie tego się po Arturze Górskim spodziewałam. To bardzo dobry autor.

Nie chcę, byście pomyśleli, że Po prostu zabijałem to niewarta uwagi publikacja. Nic z tych rzeczy. Nie żałuję spędzonego nad nią czasu. Poznałam seryjnego mordercę, który nie uważa, że zrobił coś złego. Ktoś był dla niego niemiły, stanowił zagrożenie – trzeba się go pozbyć i tyle. Sami zadecydujcie, czy chcecie zapoznać się z tą publikacją. Nie będę nikogo specjalnie do tego namawiała. Wiem, że to specyficzna książka i nie każdy będzie miał ochotę, by ją przeczytać, tym bardziej, że tematyka, jaką porusza, nie należy do najprostszych. 

Artur Górski
Po prostu zabijałem
Wydawnictwo Burda Książki
Warszawa 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Sztukater oraz Wydawnictwu Burda Książki.

Brian Jay Jones "George Lucas. Gwiezdne wojny i reszta życia"

Nie wiem jak Wy, ale ja najnowszą część Gwiezdnych wojen mam za sobą. Pozwólcie, że dziś opowiem Wam o człowieku, który je stworzył.

George Lucas był chłopcem z odstającymi uszami, który borykał się z problemami z ortografią. Postanowił jednak zająć się tworzeniem filmów. Nie było to proste. Nie przyjęto go z otwartymi ramionami po studiach. Wytwórnie nie rozumiały jego wizji kina. To jednak nie ostudziło zapału Lucasa, który niestrudzenie dążył do celu.

Ta publikacja pozwala nam zajrzeć nie tylko do biografii George'a Lucasa, ale również za kulisy jego produkcji filmowych. Praca z nim nie należała do najłatwiejszych. Miał swoją wizję i chciał, by została ona przez aktorów wcielona w życie. W publikacji pojawiło się wiele anegdot ze świata kinematografii. Dowiecie się z niej między innymi o tym, kto chciał zagrać Jar Jara Binksa, a także przekonacie się, w jakich filmach maczał palce reżyser. Nie samymi Gwiezdnymi wojnami w końcu żył Lucas.

Brian Jay Jones wykonał kawał dobrej roboty. Przekazał czytelnikom kompletną biografię George'a Lucasa. Opowiadając jego historię, cofa się do czasu przodków. Pokazuje, jak wpływ mieli na życie tego niezwykłego wizjonera. Autor w równej mierze skupia się na życiu osobistym oraz zawodowym Lucasa. Nie szuka tanich sensacji. Podchodzi do zadania z pełnym profesjonalizmem. Ta książka to prawdziwa biblia dla fanów reżysera. Jej czytanie zajmuje co prawda trochę czasu, ale Brian Jay Jones ma lekkie pióro i wciąga czytelnika w swoją opowieść już od samego początku. Posługuje się prostym i zrozumiałym dla każdego językiem, więc nawet ludzie, którzy nie mają zbyt wielkiego pojęcia na temat kina, będą w stanie się nią zachwycić.

To kawał dobrej lektury, która pozwala zajrzeć w głąb duszy reżysera i wizjonera. Po przeczytaniu tej książki zapewne w zupełnie inny sposób spojrzycie na wyreżyserowane przez Lucasa filmy. To najlepsza biografia tego człowieka, jaką możecie przeczytać. Jest rzeczowa, autentyczna i wypełniona po brzegi ciekawostkami ze świata kina i George'a Lucasa. Jeśli kochacie kino i znacie filmy tego reżysera, zapoznajcie się z tą książką. Nie będziecie żałowali swojego wyboru.

Brian Jay Jones
George Lucas. Gwiezdne wojny i reszta życia
Wydawnictwo Wielka Litera
Warszawa 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Księgarskiemu oraz Wydawnictwu Wielka Litera.

Tris Dixon "Floyd Mayweather. Najdroższe pięści świata"

Miałam w swoim życiu etap, że fascynowałam się boksem. Teraz ta faza jest za mną, ale Floyd Mayweather zawsze będzie mnie fascynował.

Pretty Boy to jeden z najbardziej uzdolnionych bokserów w historii. To sportowiec, do którego nie podchodzi się obojętnie. Albo się go kocha, albo zgrzyta się zębami na dźwięk jego nazwiska. Jest nieziemsko bogaty i wcale się z tym nie kryje. Udało mu się jednak dokonać tego, czego nie udało się wielu równie majętnych sportowców. Nie przepuścił swojej fortuny. Złożył pewną obietnicę i postanowił jej dotrzymać. Nie zdradzę jednak nic więcej. Musicie sami odkryć historię boksera. Naprawdę warto się z nią zapoznać.

Za pośrednictwem Trisa Dixona odkrywamy prawdziwą twarz tego człowieka. Pod maską utalentowanego i pewnego siebie boksera kryje się mężczyzna, który nie jest obojętny na krzywdę innych. Swoje ma za uszami, ale trudno go nie podziwiać.

Tris Dixon urzekł mnie swoim obiektywizmem. Solidnie przygotował się do napisania książki. Udało mu się uciec od oceniania wybryków Floyda Mayweathera. Owszem, wspomniał o nich, ale nie komentował ich w żaden sposób. Ta publikacja to prawdziwa biblia dla wszystkich fanów boksera. Poznajemy go, słuchając opowieści innych ludzi. Obraz przedstawiony przez autora jest kompletny. Pojawiają się na nim rysy, jednak dzięki nim jest on prawdziwy. Dixon nie stara się ubarwić historii sportowca. Ona sama w sobie jest barwna.

Musicie mieć na uwadze jedną rzecz. To opowieść przede wszystkim o sportowcu. Tris Dixon dokonał podsumowania bokserskich dokonań Floyda Mayweathera. Sporą część publikacji zajmują opisy walk na ringu. Są pełne pasji, emocje przeżywane w ich trakcie, udzielają się czytelnikom. Jeśli nie interesują Was zalani krwią bokserzy, poszukajcie lepiej czegoś innego do czytania.

Floyd Mayweather to legenda. Opowieść Trisa Dixona przybliża nam jego sylwetkę i sprawia, że zaczynamy widzieć w sportowcu kogoś więcej niż tylko obrzydliwie bogatego boksera. Dostrzegamy człowieka, który doszedł na szczyt, choć zaliczył po drodze parę upadków. To historia pełna pasji, zaangażowania i emocji. Przekonajcie się na własnej skórze kim właściwie jest mężczyzna posiadający najdroższe pięści świata.

Tris Dixon
Floyd Mayweather. Najdroższe pięści świata
Wydawnictwo Sine Qua Non
Kraków 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Wydawnictwu Sine Qua Non.

Tony Adams, Ian Ridley "Tony Adams. Uzależniony"

Pamiętam, że kiedyś, gdy oglądałam mecz z mężem mojej chrzestnej, on zaczął obliczać, ile milionów biega właśnie po boisku. Piłkarze zarabiają krocie, jeżdżą dobrymi samochodami, mają duże domy, stać ich na wszystko. Wielu ludzi zazdrości im dobrobytu. Wydaje nam się, że ich życie to bajka. Historia Tony'ego Adamsa pokazuje coś zupełnie innego. Na okładce czytamy, że piłkarz "Miał tylko dwa nałogi, jeden silniejszy od drugiego: futbol i alkohol. Pierwszy pozwolił mu zostać legendą Arsenalu i jednym z najlepszych piłkarzy swoich czasów. Drugi omal nie doprowadził go na samo dno…" Adams zdobył się na odwagę i postanowił podzielić się z czytelnikami swoją historią.

Tony Adams. Uzależniony to opowieść o wzlotach i upadkach legendy Arsenalu. Jego życie toczyło się między boiskiem i barem. Jak sam przyznał, gwoździem do trumny był ślub z Jane, kobietą uzależnioną od narkotyków. Mężczyzna sięgał po alkohol, by zapomnieć o troskach. Miał na tyle pieniędzy, że nie musiał się o nie martwić, więc przepuszczenie kilku tysięcy w ciągu jednej nocy nie stanowiło dla niego problemu. Nie przejmował się tym, że upijał się do nieprzytomności i nie pamiętał, co się z nim stało. Przyznanie się do problemu przyszło mu z trudem. Nawet wypadek samochodowy, który spowodował po pijaku, nie zrobił na nim wrażenia.

To opowieść nie tylko o problemach z alkoholem, ale również o karierze piłkarskiej. Tony Adams na boisku dawał z siebie wszystko, choć często pojawiał się na treningach na bani. Myślę, że pasjonaci piłki nożnej znajdą tutaj coś dla siebie i nie będą rozczarowani. Piłkarz nie skupił się wyłącznie na sobie. Za jego pośrednictwem możemy dowiedzieć się, w jaki sposób zmieniał się Arsenal.

Ta książka mną wstrząsnęła. Tony Adams był uzdolnionym piłkarzem. Na boisku był odpowiedzialny za siebie i za drużynę. W życiu codziennym wolał uciekać od problemów. Zabawa w dorosłego mu nie wychodziła. Nie potrafił nawet zająć się własnymi dziećmi, wolał wywozić je do teściowej. W końcu jednak postanowił zabrać się za siebie. Miał dla kogo zerwać z nałogiem.

Piłka nożna z jednej strony przyniosła Tony'emu Adamsowi sławę i pieniądze. Z drugiej strony zaś zaciągnęła go do baru. Czysty paradoks. To, co dawało mu siłę, jednocześnie ciągnęło go na dno. Tony Adams. Uzależniony to historia, która pokazuje czytelnikom inną twarz legendy Arsenalu. Możemy na własnej skórze przekonać się, z jaką wielką presją musiał się on zmagać. Na naszych oczach z gwiazdy stał się alkoholikiem, któremu nie przeszkadzało to, że jest nieumyty i nie ma na sobie czystych ubrań. Na szczęście znalazł w sobie siłę, by wyjść na prostą. Polecam wszystkim fanom Tony'ego Adamsa.

Tony Adams, Ian Ridley
Tony Adams. Uzależniony
Wydawnictwo Sine Qua Non
Kraków 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Wydawnictwu Sine Qua Non.

Jim Hutton, Tim Wapshott "Freddie Mercury i ja"

Muzykę Freddiego Mercury'ego kocham od najmłodszych lat. Piosenką mojego dzieciństwa było We are the champions w autorskim wykonaniu, które zostało nagrane przez rodziców. Jak dobrze, że wtedy nie było Youtube'a, bo byłabym gwiazdą sieci. Od ponad 20 lat uwielbiam Freddiego i nie sądzę, by jakikolwiek inny piosenkarz był w stanie zastąpić go w moim sercu. Nie ma chyba biografii Freddiego, której bym nie przeczytała. Jakie są moje wrażenia po lekturze książki Freddie Mercury i ja?

Zupełnie inny wizerunek gwiazdy przedstawia jego partner, z którym spędził ostatnie lata życia. Jim Hutton. Na początku ich znajomości nic nie wskazywało na to, że tych dwóch mężczyzn połączy uczucie. Los jednak zadecydował, że skrzyżuje ich drogi. Związek Jima i Freddiego był burzliwy. Lider zespołu Queen nie był zbyt stały w uczuciach, co często doprowadzało do konfliktów między kochankami. Jim jednak pozostał wierny muzykowi i choć ten zaraził go wirusem HIV, ukochany nie opuścił go aż do dnia jego śmierci. Był z nim w ostatnich chwilach i bardzo przeżył jego śmierć. Został po niej sam na świecie.

Książka została wydana po raz pierwszy ponad 10 lat temu. W czasach, gdy nie mówiło się głośno o związkach osób tej samej płci. To był temat tabu. Dziś tego typu publikacje na nikim nie robią większego wrażenia. Podejrzewam, że dla wielu fanów Freddiego, którzy nie wiedzieli nic o orientacji seksualnej swojego idola, to był ogromny szok.

Targają mną bardzo sprzeczne uczucia po lekturze. Nie, nie była zła. Pochłonęłam ją w ciągu paru godzin. Chodzi mi o coś innego. To bardzo intymna opowieść o życiu z Freddiem. Nie wiem nawet czy nie zbyt intymna. Lider zespołu Queen został w niej całkiem obdarty z resztek prywatności. Może i jestem staroświecka, ale uważam, że to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami sypialni, powinno tam pozostać. Jim Hutton nie wstydził się opowiadać o tym, jakim kochankiem był Freddie. Mam też bardzo mieszane uczucia co do kilku ostatnich stron, które opisują ostatnie chwile muzyka. Był cieniem człowieka, nie potrafił już sam o siebie zadbać. Hutton wyjawił wszystkie szczegóły dotyczące jego śmierci. Moim zdaniem to nie powinno ujrzeć światła dziennego. Ja bym się w grobie przewracała i nawiedzała męża dniami i nocami, że komukolwiek o tym powiedział. To nie było w porządku wobec Freddiego. Przynajmniej ja tak uważam, możecie się ze mną nie zgodzić. Nie lubię obdzierania sławnych osób z ich intymności. Mogę poczytać o ich rodzinie, dokonaniach, zainteresowaniach, ale uważam, że wchodzenie z butami do ich sypialni czy pokoju, w którym wydają ostatnie tchnienie, to przesada.

Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest kiepska lektura. Uważam tylko, że poruszyła zbyt intymne kwestie związane z życiem Mercury'ego. Pewne sprawy nie powinny ujrzeć światła dziennego. 

Myślę, że fanom Freddiego ta książka powinna przypaść do gustu. To nieco inna opowieść o ich idolu. Takich historii nie czytałam w żadnej innej biografii zespołu Queen. Kilka ostatnich stron przepłakałam i czułam rosnące w mojej piersi poczucie żalu, że nigdy nie mogłam posłuchać występu Freddiego na żywo. Dziś niewielu jest piosenkarzy, którzy są tak wszechstronni i charyzmatyczni jak on.

Jim Hutton, Tim Wapshott
Freddie Mercury i ja
Wydawnictwo Dolnośląskie
Wrocław 2016

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję
Portalowi Sztukater i Wydawnictwu Dolnośląskiemu.
Czytelnia mola książkowego © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka